Strona główna Kultura Plany ambitne. Na przeszkodzie mogą stanąć pieniądze

Plany ambitne. Na przeszkodzie mogą stanąć pieniądze

37

Równa, Kolejowa, Łukowa, Esperantystów, Bohaterów Getta, Żeromskiego to na tych ulicach mają powstać wielkopowierzchniowe obrazy – murale. Czy i kiedy zostaną namalowane nie  wiadomo, ale ludzi chętnych do działania jest kilkunastu.

MURAL

W sobotę, 17 stycznia miało miejsce spotkanie grupy zaangażowanej w inicjatywę obywatelską “Świdnica Miasto muralu”. Wśród obecnych na spotkaniu byli posłanka Teresa Świło, radni Andrzej Protasiuk, Marcin Paluszek i zastępca prezydenta Szymon Chojnowski, który w całą akcję zaangażowany jest od samego początku. Artystów reprezentował Robert Kukla, który brał udział przy tworzeniu dwóch murali w Świdnicy, które upamiętniają Żołnierzy Wyklętych i Powstańców Warszawskich.

Na początku spotkania przedstawiono lokalizacje, w jakich mogłyby powstać artystyczne obrazy. Wśród wymienionych ulic takich jak Równa, Kolejowa, Łukowa, Esperantystów, Bohaterów Getta, Żeromskiego znalazły się również schody w Parku Centralnym. – Chcemy, aby na stopniach powstała grafika przestrzenna, tak aby oglądający ją z daleka miał wrażenie trójwymiaru – mówił Piotr Tomaszewski, koordynator projektu “Świdnica Miasto Muralu”.  Następnie pokazano murale, które zdobią ulice najważniejszych miast Europy. – Te murale mają być dla nas inspiracją. Świdnica mogłaby stać się miastem street artu – mówił Tomaszewski i dodał. – Najważniejsza jest jakość. Przecież prawie codziennie będziemy obok nich przechodzić. Tematyka może być dowolna.

Na drodze do celu mogą stanąć pieniądze. Robert Kukla mówił wprost, że to nie jest tania sztuka. – Obecnie w budżecie Świdnickiego Ośrodka Kultury zarezerwowane na ten cel jest 10 tysięcy złotych. Za te pieniądze może powstać tylko jeden mural – mówił Kukla i dodał. Na całą kwotę składa się nie tylko zakup farb i przygotowanie ściany, ale również honorarium dla autora.

Z kolei inną możliwość finansowania murali zaproponował Tomaszewski. Jego zdaniem w projekt włączyłyby się firmy działające na terenie Świdnicy. – To byłaby nowa forma reklamy – mówił Tomaszewski. Jednak ten pomysł nie spodobał się wszystkim. Andrzej Protasiuk uważa, że najpierw powinien powstać choć jeden mural w ramach inicjatywy obywatelskiej, a dopiero później można wyciągać do kogoś rękę po pieniądze. Szymon Chojnowski, zastępca prezydenta obiecał wsparcie finansowe choć konkretne kwoty nie padły, ale obiecał wsparcie z budżetu miasta. – Na pewno jest ogromna wola i zainteresowanie. Na pewno tych środków będziemy szukać – mówił Chojnowski.

Kolejne spotkanie już niebawem. Może wtedy poznamy konkretne projekty i datę, kiedy pierwszy mural w ramach inicjatywy obywatelskiej zostanie namalowany w Świdnicy.

tepe