Strona główna Bez kategorii Zamiast programu czekoladki i kopniaki

Zamiast programu czekoladki i kopniaki

14

Za to, że przeszła na właściwą stronę barykady, przewodnicząca Rady Miejskiej Joanna Gadzińska dostanie czekoladki. Za to, że nie powiedział przepraszam, prezydent Wojciech Murdzek będzie stale zawstydzany. Robert Garstecki, kandydat PiS-u na prezydenta Świdnicy rozdaje nagrody i klapsy, a raczej porządne kopniaki. Coraz mocniej bije w głównego konkurenta, ale co ma do zaproponowania mieszkańcom, nie wiadomo. – Program mieszkańcy poznają w stosownym czasie – zapowiedział na dzisiejszym spotkaniu z dziennikarzami.

Garstecki baner

Zanim jeszcze rozpoczęła się kampania wyborcza, Robert Garstecki już startował z agresywną akcją przeciwko powiększanej od lat przez rządzącą koalicję Strefie Płatnego Parkowania. Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej zabłysnął widowiskowym happeningiem z banerem przeciwko prezydentowi i przewodniczącej Rady Miejskiej. Kwestia umorzenia przez prezydenta Wojciecha Murdzka odsetek od długu, jaki wobec miasta miała przewodnicząca Joanna Gadzińska to dla Garsteckiego prawdziwa gwiazdka z nieba. Sprawa “kolesiostwa” na szczytach świdnickiej władzy żyje od ponad dwóch tygodni i kandydat PiS-u dokłada wszelkich starań, by się wyborczo nie zmarnowała. Zamiast – jak inni pretendenci do fotela prezydenta miasta – ogłosić program wyborczy, zapowiedział dzisiaj cykl spotkań z mediami, podczas których będzie prezentował kolejne ważne dla mieszkańców sprawy. Umorzenie długu ma zdecydowanie największą siłę rażenia, bo znalazło się na początku owego cyklu.

Cacy Gadzińska, Murdzek be

Na ostatniej sesji Rady Miejskiej wystąpił nie tylko – jak to sam ujął – w roli oratora. – Z tego powodu, że musiałem bronić baneru przed kolejnymi falami pracowników Urzędu Miejskiego, na sesji nie mógł powstać kodeks etyczny – mówi kandydat. A taki kodeks, obowiązujący prezydenta i radnych, powinien powstać w świetle umorzenia długu. Garstecki pochwalił przewodniczącą, która po jego krytyce wpłaciła sporne 2 tysiące złotych na rzecz Hospicjum i za to postanowił nagrodzić ją czekoladkami “Merci”. – Przyznała się do winy, za co bardzo jej dziękuję. Teraz jest po właściwej stronie barykady – przekonuje. – Sukces jest jednak połowiczny, bo nie ma żadnej reakcji ze strony głównego autora, Wojciecha Murdzka. Nie mówiąc “przepraszam”, popełnia wielki błąd, bo potwierdza, że darowanie długu koleżance z PO wpisuje się w scenariusz wyborczy. Platforma Obywatelska poparła Wojciecha Murdzka, o co starał się od wielu lat. To umorzenie to ekwiwalent za poparcie! A jeszcze nie tak dawno na banerze wyborczym Murdzka widniało hasło ” Oni się tylko POPiSują”. Jaka to hipokryzja!

Hipokrytą i obłudnikiem nazwał Garstecki urzędującego prezydenta Świdnicy z jeszcze jednego powodu. Przypomniał sprawę z 2001 roku, kiedy to wiceprezydent Leszek Nowogrodzki z UW umorzył dług ponad 14 tysięcy złotych ówczesnemu przewodniczącemu Rady Miejskiej Arturowi Sierzputowskiemu. Tę decyzję potwierdził później zarząd miasta z prezydentem Adamem Markiewiczem. Wtedy siedmiu radnych AWS (którzy obecnie są związani ze “Wspólnotą Samorządową”, m.in. Ireneusz Pałac, Michał Ossowski, Eugeniusz Grzesik) nazwało ten gest korupcją polityczną. – Czy prezydent już nie pamięta, jak jego najbliżsi pracownicy potępiali kolesiostwo i dziś uważa takie działanie za naturalne? Co więcej, historia powtórzyła się już za jego rządów i wtedy złożył pewną deklarację, której nigdy nie dotrzymał – grzmi Garstecki. Chodzi o umorzenie długu NZOZ Ars Medica, którego współwłaścicielką jest żona wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej Lesława Podgórskiego ze Wspólnoty. Po tym umorzeniu prezydent zadeklarował, że podobne decyzje zawsze będzie konsultował z komisją rewizyjną rady oraz poprosił komisję o przygotowanie uchwały, która regulowałaby zasady umarzania długów wobec miasta. Jak twierdzi Garstecki, taka uchwała nigdy nie powstała.

Garstecki czekoladki

Świeży Garstecki za zmęczonego Murdzka

Kandydat PiS-u przez wiele minut przytaczał cytaty z portali ogólnopolskich (WP i Onet) oraz regionalnej gazety, które opisały jego akcję z banerem na sesji Rady Miejskiej. – O Świdnicy dowiedzieli się wszyscy Polacy – podkreśla. – Ta jedna akcja była skuteczniejsza niż wszystkie edycje Kongresu Regionów, na który prezydent wydaje pieniądze podatników.

Przyznał jednak, że trochę żałuje, iż Polacy Świdnicę poznali z tej złej strony. – W imię tworzenia wysokich zasad zmuszę prezydenta Murdzka do przeprosin. Oczywiście wykorzystam narzędzia polityczne. Zrobię to przez zawstydzanie – zapowiada. Jak zamierza zawstydzać, jeszcze nie ujawnił. Na razie apeluje do mieszkańców, by nie głosowali na Murdzka, bo ten się wypalił i zmęczył rządzeniem.  “Wyborco! Ulituj się. Nie głosuj na niego. Daj mu odpocząć. Zagłosuj na energie i świeżość. Zagłosuj na Roberta Garsteckiego” – banery tej treści mają znaleźć się wkrótce w przestrzeni miasta. – Ale to nie jedyne, jakie pojawią się w mojej kampanii – zastrzega Garstecki.

Nie wiadomo, jaki pomysł na Świdnicę ma kandydat PiS. Twierdzi, że program już jest i w stosownym czasie mieszkańcy go poznają. Być może przedstawi także swoją drużynę do Rady Miejskiej, ale kiedy, jeszcze nie wie. Trudno więc nawet podejrzewać, co poza zmniejszeniem Strefy Płatnego Parkowania i wymuszenia przeprosin od obecnego prezydenta chciałby zrobić dla miasta kandydat Prawa i Sprawiedliwości.

Agnieszka Szymkiewicz

Komentarz nadesłany do Redakcji:

Już kilkakrotnie wcześniej mogliśmy się przekonać, że pan Robert Garstecki lubi prowokować i rzucać bezpodstawne oskarżenia, co trudno traktować zbyt poważne, mimo że kandyduje na stanowisko prezydenta miasta. Ostatnia sprawa umorzenia odsetek była wyjaśniana wielokrotnie. Jeśli pan radny, mimo kontroli RIO, która nie kwestionowała decyzji prezydenta, ma jeszcze jakieś wątpliwości, to może złożyć doniesienie do odpowiednich organów. Sądzimy, że radny Garstecki doskonale wie, że gdyby tak postąpił, całkowicie potwierdzona zostałaby prawidłowość działań prezydenta. Podobnie jest ze sprawami historycznymi, do których się odnosi. Taki bieg wypadków na pewno uniemożliwiłby radnemu prowadzenie negatywnej kampanii. Pewnie z tych też powodów odpowiednich służb nie zainteresował sprawą.

Stefan Augustyn,

rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego