Strona główna Polityka Kto na prezydenta Świdnicy?

Kto na prezydenta Świdnicy?

35

Przymiarki potrwają przynajmniej do końca marca, zanim będzie znana lista najpoważniejszych kandydatów. Już teraz jednak można mówić o przynajmniej trzech osobach, które mogą powalczyć o najważniejszy urząd w mieście.

swidnica

Od co najmniej roku swoich ambicji nie kryje Alicja Synowska z Platformy Obywatelskiej, dziś wicestarosta powiatu świdnickiego. Z jej planów pewnie nic by nie wyszło, gdyby nie rozstrzygnięcia w dolnośląskich strukturach partii. Wieloletni lider, Grzegorz Schetyna, planował nie wystawiać w Świdnicy kandydata PO, a wesprzeć obecnego prezydenta, Wojciecha Murdzka. Jacek Protasiewicz, obecny szef dolnośląski Platformy, na pewno tym tropem nie pójdzie, zwłaszcza w obliczu postawy Alicji Synowskiej, która jako pierwsza z powiatu świdnickiego otwarcie poparła jego wybór na lidera w województwie. – Nie śpieszmy się tak bardzo z deklaracjami – studzi poseł Katarzyna Mrzygłocka. – Decyzje jeszcze nie zapadły. Alicja Synowska to bardzo dzielna kobieta, która z powodzeniem łączy macierzyństwo i pracę w zarządzie powiatu, ale absolutnie nie powiem, że kandydaturę ma w kieszeni.

Bardziej klarowna sytuacja jest w świdnickim Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Ku zaskoczeniu wielu, w wewnętrznych prawyborach przegrał niemal żelazny kandydat, Janusz Solecki. Kandydatem na kandydata została Beata Moskal-Słaniewska, sympatyzująca z klubem SLD w tej kadencji radna miejska, a od dwóch miesięcy członkini partii. Wybór lokalnych działaczy musi jeszcze poprzeć zarząd partii w województwie. – SLD stawia na kobiety i choćby z tego względu liczę na poparcie – mówi Moskal-Słaniewska o zapewnia, ze ma już pomysł na Świdnicę.

Wody w usta nabrali natomiast działacze Prawa i Sprawiedliwości. Najpoważniejszym kandydatem na kandydata jest Robert Garstecki, radny miejski. Czy w ogóle będzie się ubiegał o rekomendację swojej partii w wyborach na prezydenta Świdnicy? – Nie zaprzeczam, nie potwierdzam – politycznie odpowiada i dodaje, że być może inni koledzy chcieliby spróbować swoich sił. Dopytywana o nazwiska poseł Anna Zalewska, liderka PiS-u w regionie, odmawia odpowiedzi. I podobnie jak inni, wskazuje koniec marca jako datę rozstrzygnięć.

Ze swoimi deklaracjami przyczaiła się Wspólnota Samorządowa, rządząca miastem od trzech kadencji. – Rozstrzygnięcia zapadną, gdy uznamy, że jest ku temu właściwy czas. Wtedy upublicznimy odpowiednie informacje. Taki moment jeszcze, naszym zdaniem, nie nadszedł. W mojej ocenie nie ma szczególnych powodów do pośpiechu. Dlatego obecnie problematyka wyborów aż tak bardzo nas nie zajmuje. Ograniczamy się raczej do obserwowania ruchów potencjalnych konkurentów – tłumaczy Ireneusz Pałac z WS, ale dodaje, że naturalnym kandydatem jest obecny prezydent, Wojciech Murdzek.

O nowej władzy w mieście świdniczanie zadecydują jesienią. Czy rzeczywiście jest szansa na „nowe”? Nawet jeżeli obecny prezydent nie obroni swojej pozycji, szansę na wybór mają osoby doskonale znane mieszkańcom. No chyba że nagle pojawi się ktoś, kogo jeszcze w lokalnej polityce nie było i zdoła przekonać do siebie wyborców.

Agnieszka Szymkiewicz