Strona główna Temat dnia Wysypisko: Badania zrobione, decyzji nie ma

Wysypisko: Badania zrobione, decyzji nie ma

6

Są już wyniki badań przeprowadzonych na składowisku odpadów przy ulicy Kopernika w Świdnicy. Do zakończenia prokuratorskiego śledztwa, decyzji w sprawie kar i wyegzekwowania nakazu wywozu śmieci droga jednak jeszcze daleka.

wysypisko 1

Prokuratura Rejonowa w Świdnicy 8 stycznia otrzymała wyniki badań, przeprowadzonych przez wyspecjalizowane laboratorium SGS EKO-PROJEKT z Pszczyny na terenie wysypiska. Próbki, także z gruntu, zostały pobrane 18 grudnia. Było to drugie podejście, bowiem akcja przeprowadzona w listopadzie bez specjalistów okazała się chybiona. Informacja zaskoczyła urzędników ze starostwa i Urzędu Miejskiego, którzy tym razem nie zostali zaproszeni do udziału ani przynajmniej obserwowania sposobu pobierania prób. – Wszystkie niezbędne osoby były obecne – zapewnia prokurator Beata Piekarska-Kaleta. Wyniki są, jednak muszą trafić do biegłego, który je oceni. Opinia ma być gotowa do końca stycznia. Dopiero ta opinia pozwoli zakończyć śledztwo, które ma dać odpowiedź, czy doszło do skażenia gruntu i narażenia środowiska naturalnego oraz zdrowia i życia ludzi.

Na finał dochodzenia czekają Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska i starostwo świdnickie. – Procedura zmierzająca do nałożenia kary na firmę,  odpowiedzialną za składowanie odpadów, jest w toku – informuje Zdzisław Kędziora, kierownik wałbrzyskiej delegatury WIOŚ. – Chcemy mieć jednak kompletny materiał, dlatego z wydaniem decyzji wstrzymujemy się do czasu uzyskania ostatecznych ustaleń przez prokuraturę.

Na firmę może zostać nałożona kara od 1000 do miliona złotych, jednak jej wysokość jest uzależniona od rozmiarów przekroczenia zapisów decyzji o składowaniu. Przypomnijmy, że Algodon otrzymał zgodę o prowadzeniu przy ulicy Kopernika selektywnej zbiórki nietoksycznych odpadów. Miał zabezpieczać grunt, prowadzić składowanie pod dachem i systematycznie wywozić odpady do utylizacji. Żaden z tych zapisów nie został dotrzymany. – Nie wiemy, ani jakie, ani ile odpadów faktycznie zostało przywiezionych. Udało nam się dotrzeć do zaledwie kilku firm, które przywoziły odpady. Ustalenie faktycznej ilości jest niemożliwe, bo nie ma dokumentów – mówi Zdzisław Kędziora. Z Algodonem od ponad 2 miesięcy nie ma żadnego kontaktu.

Od wyników śledztwa kolejne kroki uzależnia starostwo świdnickie. Jesienią starosta wydał decyzję nakazującą wstrzymanie przyjmowania odpadów i usuniecie już zwiezionych do 15 października 2013. Mimo że ta decyzja została podtrzymana przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze, Algodon zignorował nakaz wywozu. Składowisko od dawna nie jest także pilnowane ani ogrodzone.

Czy starosta będzie zmusi Algodon do wywiezienia odpadów? Czy poskutkują kary? A jeśli nie Algodon, to kto posprząta? Na te pytania odpowiedzi nie ma.

asz