Strona główna Temat dnia Strach się bawić?

Strach się bawić?

44

– Zawsze przy sobie mam zapas nawilżanych chusteczek do wycierania rąk, gdyby jednak nie udało się mojej córki zniechęcić do zabawy w piaskownicy – mówi pani Katarzyna. – Piaskownice w Świdnicy to porażka – dodaje pani Marta. Sanepid odpowiada – nie oczekujmy, że w piaskownicach będą panowały sterylne warunki.

– Z uwagi na to, iż jestem mamą 2,5 rocznego synka Tomaszka często przebywam na świdnickich placach zabaw i niestety, stan piaskownic jest porażający… Chciałam zająć się sprawą na własną rękę, zadzwoniłam do sanepidu i poprosiłam o badanie pisku na osiedlowym placu, na którym najczęściej przebywamy, niestety, nie udzielono mi satysfakcjonującej odpowiedzi, tzn.  piasek w piaskownicach wymieniany jest co roku w losowo wybranych piaskownicach, badania nie można zlecić, nie ma osób odpowiedzialnych za te piaskownice, a stan piasku tak naprawdę nikogo nie obchodzi – poskarżyła się portalowi Swidnica24.pl. Problem w tym, że większość piaskownic jest na nieogrodzonych placach zabaw, nie są także w żaden sposób zabezpieczane przed dostępem zwierząt. Co prawda na wielu placach są regulaminy, zakazujące wstępu z psami, ale to zapisy trudne do wyegzekwowania. – Dla naszej córki kupiliśmy własną, zamykaną piaskownicę – mówi pani Katarzyna. – My akurat mamy działkę, gdzie można takie urządzenie ustawić, ale jeśli ktoś nie ma? Wpuszczenie dziecka do piaskownicy w parku czy na osiedlu to naprawdę duże ryzyko.

Sprawę dotyczącą sprawdzania czystości piaskownic uregulowały wytyczne zastępcy Głównego Inspektora Sanitarnego, Jana Olgelbrandta, z 25 października 2010 roku. Ich źródłem była sytuacja w Świdnicy. Sanepid żądał od przedszkoli atestów na piaskownice, a w efekcie dochodziło do usuwania tej atrakcji dla dzieci. Interweniował wówczas Rzecznik Praw Dziecka. wtedy pojawiły się wytyczne, które dotyczą całej Polski.

Zgodnie z nimi sanepid kontroluje wymianę piasku, sprawdza czystość piasku (czy znajdują się w nim odchody zwierząt) oraz ocenia stan techniczny. – Próbki do badań mikrobiologicznych pobierane są z losowo wybranych piaskownic – informuje Monika Bieżyńska, Powiatowy Inspektor Sanitarny w Świdnicy. – W wyniku przeprowadzonych w ostatnim czasie kontroli zalecono wymianę piasku.

Sanepid nie może nakładać kar finansowych, bo – jak odpowiada szefowa świdnickiej stacji – wyniki badania mikrobiologicznego nie mogą w żadnym wypadku stanowić podstawy do wymierzenia kary pieniężnej, ponieważ nie ma zintegrowanych metod pobierania próbek piasku z piaskownic i ich badania laboratoryjnego, a także nie ma normy zanieczyszczenia piasku czynnikami biologicznymi.

W Świdnicy jest kilkadziesiąt ogólnodostępnych piaskownic. Za ich stan odpowiadają właściciele lub zarządcy terenu. Do miasta należy 12 takich miejsc. Jak się o nie dba? – Czystość piaskownic kontrolowana jest na bieżąco przez pracowników firmy, która dba o stan techniczny urządzeń zabawowych (m.in. zajmuje się sprzątaniem śmieci, liści itp.) – informuje Monika Żmijewska z Urzędu Miejskiego. – Ponadto kontrolę piaskownic przeprowadza sanepid. W tym roku przeprowadzono już jedną kontrolę w miesiącu maju. Zaplanowano dodatkowo jeszcze co najmniej jedną kontrolę. Piasek wymieniany jest raz w roku na wiosnę.

Oczywiście rodzice mogą zlecić przebadanie piasku. Takie badania wykonuje Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna we Wrocławiu. Koszt – 1000 złotych. – To chyba jakiś żart – odpowiadają zdumione matki.

Niepokoju rodziców nie podziela szefowa świdnickiego sanepidu, która podsumowuje: Piaskownica jest naturalnym środowiskiem zabawy małych dzieci i nie oczekujmy, że będą w niej panowały warunki sterylne.

asz