Strona główna Temat dnia Wspólna siedziba III i IV LO już pewna

Wspólna siedziba III i IV LO już pewna

92

– Mamy nadmiar liceów – mówi wprost starosta Zygmunt Worsa i zapowiada zmiany. O pierwszej z nich, mimo niezadowolenia nauczycieli, ale bez specjalnej walki, zadecydowali dzisiaj radni powiatowi. Od 1 września 2013 roku III i IV LO będą miały wspólną siedzibę przy ulicy Kościelnej w Świdnicy. Starosta w przyszłości, i to wcale nieodległej, widzi w tym miejscu jedną szkołę.

Z lewej Ryszard Skórka, dyrektor III LO

Za przeniesieniem Zespołu Szkół nr 3, w skład którego wchodzi w tej chwili tylko IV LO, z ulicy Strzelińskiej do budynków zajmowanych przez III LO zadecydowało 19 radnych. 6 było przeciw, 1 wstrzymał się od głosu. – Zmiany wywołane są złą sytuacją finansową, niekorzystnym finansowaniem oświaty przez państwo i co najważniejsze, drastycznie spadającą liczbą uczniów – uzasadniał ruch Stanisław Szelewa, dyrektor wydziału oświaty w starostwie. – Koszty utrzymania budynku III LO są najwyższe ze wszystkich szkól w powiecie, przeliczając na jednego ucznia to 1825 złotych, czyli ponad 1/3 z całej subwencji oświatowej (na jednego ucznia, przyp. red.). Doszliśmy do ściany, nie mamy innej możliwości, jak zreorganizować nasze szkoły. Uczniów w przyszłym roku w szkołach ponadgimnazjalnych będzie o 20% mniej niż obecnie. Bazę mamy tę samą od 13 lat, wkrótce może nam zabraknąć pieniędzy na nauczanie, nie będzie np. szans na dzielenie klas na grupy przy lekcjach języków obcych.

Argumenty finansowe próbował obalić radny Piotr Zalewski z Prawa i Sprawiedliwości, twierdząc, że subwencja, jaką powiat otrzymuje z budżetu państwa, jest wystarczająca na utrzymanie wszystkich szkół. – To, że wykorzystujemy te pieniądze na inne cele, nie jest winą nauczycieli ani szkół – przekonywał, a wtórował mu  radny SLD. – Z subwencji zostało zabrane 4,5 miliona złotych – twierdził Ryszard Kuc. Radny Roman Etel dodał, że starosta szuka, kogo by tu upolować, zamiast zająć się naprawą powiatowych finansów. Ripostowali Sabina Cebula i Zygmunt Worsa, przekonując, że do szkół trafiło nie tylko ponad 62 miliony złotych oświatowej subwencji, ale także dodatkowe 380 tysięcy z budżetu powiatu. Nieoczekiwanego sojusznika zarząd powiatu znalazł w radnym Bolesławie Marciniszynie, który podkreślał, że uczniów jest mało i przed tym faktem nie ma ucieczki. – Tę rewolucję starosta robi w aksamitnych rękawiczkach – dodał. Zygmunt Worsa zapewnił, że pracy nie straci żaden nauczyciel, ograniczone zostaną tylko etaty administracyjne.

Podczas obrad na sali byli obecni niemal wszyscy nauczyciele III LO. W ich imieniu mówił dyrektor Ryszard Skórka, wskazując na niepokoje i wątpliwości. – Szkoły rządzą się swoimi prawami – przekonywał, mówiąc o zbyt skromnej bazie. – W budynku B (gdzie będzie się uczyć większość młodzieży z IV LO) są wyłącznie sale dydaktyczne. Nie ma biblioteki, ambulatorium, dużych sal, pomieszczeń administracyjnych. Nie da się założyć na nogę butów o pięć rozmiarów za małych!

Argumenty dyrektora nie przekonały większości radnych. Ryszard Skórka pytany już po głosowaniu przez Swidnica24.pl, jak w tej chwili widzi wspólne funkcjonowanie szkół odparł, że nad tym trzeba się poważnie zastanowić. Ze spokojem do zmian podchodzi dyrektorka IV LO. – Są plusy i minusy – mówi Marzena Łysoniek. – Minus to fakt, że tracimy bardzo dobrą bazę. Plus to wygoda dla wielu naszych uczniów, którzy mieszkają w internacie przy III LO lub dojeżdżają. Będą mieli znacznie łatwiejszy i tańszy dostęp do szkoły. Nie przeraża mnie wizja funkcjonowania obok siebie, choć oczywiście, trzeba założyć, że nasze szkoły będą się przenikały. Nie wyobrażam sobie, by nam odmówiono dostępu np. do auli czy toalet. O salę gimnastyczną postaramy się sami. Już szukamy sposobów, na wybudowanie dodatkowego obiektu sportowego przy ul. Kościelnej. Miejsca jest tam dosyć.

Dyrektor Łysoniek nie boi się perspektywy połączenia szkół w przyszłości. – Jeśli zajdzie taka konieczność, nie widzę żadnych przeszkód, by obok siebie w jednym liceum funkcjonowały klasy o różnych profilach – zapewnia. Trzeba dodać, że będą to skrajnie różne profile. III LO jest szkołą artystyczną, IV LO – mundurową.

Co na tej operacji zyska powiat? – Nie będzie trzeba ponosić kosztów utrzymania budynku przy ul. Strzelińskiej, a to jest sporo ponad 400 tysięcy złotych rocznie – mówi starosta. Budynek po IV LO zostanie jak najszybciej wystawiony na sprzedaż.

Zygmunt Worsa nie ukrywał przed radą i nauczycielami, że gdyby mógł, natychmiast połączyłby obie szkoły w jedną. Jak powiedział Swidnica24.pl, reorganizacja oświaty będzie miała kolejne etapy. – Następnym może być połączenie Zespołu Szkół Ekonomicznych i Zespołu Szkół Hotelarsko-Turystycznych – stwierdził. – Liceów w naszym powiecie jest za dużo. Na pewno będą następne zmiany.

Agnieszka Szymkiewicz