Strona główna Wydarzenia Świdnica Sikorskiego jak ser szwajcarski

Sikorskiego jak ser szwajcarski [VIDEO]

47

– Dziura na dziurze. Nie wiem, czy to droga, czy już ser szwajcarski. Muszę zwolnić do 20 km, inaczej urwałbym zawieszenie – mówi poirytowany Ryszard, który codziennie tą drogą dojeżdża do pracy. Sytuacja powtarza się każdego roku.

Dziur na niespełna kilometrowym odcinku jest masa. Najgłębsze mają po kilkanaście centymetrów. Kierowcy wjeżdżający do Świdnicy od strony Strzegomia muszą uważać, aby nie uszkodzić samochodu. Sytuacja powtarza się każdego roku, a na remont w najbliższym czasie nie ma co liczyć.

Drogą zarządza Dolnośląska Służba Dróg i Kolei we Wrocławiu, jednak w 2013 roku odcinek od ronda Solidarności do skrzyżowania z ulicą Zamenhofa  przejdzie we władanie miasta. – Zleciliśmy już opracowane projektu, który ma być gotowy do połowy roku. Wtedy też będzie istniała możliwość ubiegania się o środki na remont. Do tej inwestycji chcemy przystąpić wspólnie z gminą wiejską Świdnica. Pieniądze mają pochodzić z tzw. schetynówek – wyjaśnia Monika Żmijewska, z biura prezydenta Świdnicy.

Tymczasem DSDiK łatanie dziur planuje rozpocząć w przyszłym tygodniu. – W tej chwili naprawiamy nawierzchnię na trasie Strzegom – Jawor i Świebodzice – Stanowice. W związku z tym, że w Świdnicy uszkodzenia są mniejsze pojawimy się na tym odcinku w poniedziałek – mówi Tadeusz Sroka z DSDiK.

tepe