Strona główna Konkursy Co to, gdzie to? Zagadka nr 24

Co to, gdzie to? Zagadka nr 24 [KONKURS]

0

Ławeczka, która stała się obowiązkowym obiektem do fotografii dla turystów, jest doskonale znana świdniczanom, o czym świadczy wiele odpowiedzi na ubiegłotygodniowy konkurs. Rzeźba przedstawia dumę miasta, astronomkę Marię Kunic. Jedną z najciekawszych  odpowiedzi nadesłała pani Renata Łaba i to do niej wędruje nagroda, zaproszenie do świdnickiego kina Cinema 3D na dowolnie wybrany film. Zanim zaprezentujemy odpowiedź pani Renaty, kolejna zagadka.

Zagadka nr 23:

Ten zabytkowy kartusz niezupełnie pasuje do surowej elewacji. Co przedstawia, z jaką historią się wiąże i dlaczego został umieszczony w tym właśnie miejscu?

 Odpowiedzi należy nadsyłać na adres konkurs@swidnica24.pl do soboty, 12 stycznia, do godziny 12.00. W tytule proszę wpisać “Co to, gdzie to? Zagadka nr 24”, w treści odpowiedź na pytanie, imię i nazwisko, nr telefonu (do wiadomości Redakcji) oraz zgodę na publikację imienia i nazwiska. Pod odpowiedzią należy podać źródła, z jakich Państwo korzystali. Zwycięzca zostanie ogłoszony 12 stycznia na portalu Swidnica24.pl. Także 12 stycznia kolejna zagadka!

Odpowiedź Renaty Łaby na zagadkę nr 23:

Ławeczka Marii Cunitz – znajduje się na rynku w Świdnicy przed Muzeum Dawnego Kupiectwa. Autorem rzeźby Marii Cunitii jest Stanisław Strzyżyński z Nałęczowa. Pomnik został zrealizowany ze środków Urzędu Miejskiego Świdnicy w ramach projektu “2008 Rok Marii Kunic (Cunitii)” i odsłonięty 31 marca 2009.

Przedstawia postać kobiety-astronoma Marii Cunitz (ok. 1610-1664) która znaczną część życia spędziła w Świdnicy. Siedząca na ławce uczona spogląda w niebo, trzymając w dłoniach swoje dzieło „Urania propitia” oraz sferę armilarną (astrolabium). Na “Uranii propitii” znajduje się oryginalny autograf “Maria Cunitia”, który pochodzi z listu astronomki do Jana Heweliusza (Łubnice, 28 lutego 1648, rękopis, Bibliotheque de l’Observatoire de Paris).

Nastoletnia Maria władała greką, łaciną, hebrajskim, włoskim, francuskim, polskim i niemieckim; grała na lutni, śpiewała, malowała i, tak jak ojciec, miejski lekarz, interesowała się medycyną. W wieku 15 lat była już wdową, która dzięki dbałości ojca nadal pobierała nauki u prywatnych nauczycieli. Zajęcia z Eliasem von Löwenem, młodym matematykiem, poskutkowały ponownym małżeństwem i wielką miłością do astronomii: młodzi całymi nocami obserwowali ciała niebieskie z dachu rodzinnego domu Pod Złotym Chłopkiem. Kamienica z tym godłem nadal istnieje na świdnickim rynku pod numerem ósmym, w pobliżu ławki, na której Maria trzyma dziś sferę oraz tablice astronomiczne “Urania propitia” (Urania Łaskawa, czyli astronomia uczyniona zrozumiałą). Dzieło jej życia, ze wstępem męża, powstało już poza Świdnicą, skąd młodzi protestanci uciekli przed prześladowaniami wojny trzydziestoletniej.

W klasztorze Cysterek w wielkopolskich Łubnicach Maria korespondowała m.in. z Janem Heweliuszem i pracowała nad publikacją, która w 1650 roku dała jej europejski rozgłos oraz tytuł najwybitniejszej kobiety naukowca. Zwana śląską Ateną i drugą Hypatią (matematyczka i filozofka ze starożytnej Aleksandrii), w swoich tablicach astronomicznych poprawiła i uprościła metody obliczania położenia planet, jakie wcześniej proponował inny wybitny astronom i fizyk Johann Kepler. Od tego czasu astronomii keplerowskiej zaczęto uczyć nie tyle z dzieł Keplera, co właśnie z pracy Marii.

Jej nowatorstwo polega na tym, że napisała swoje dzieło nie tylko po łacinie, ale również po niemiecku, tworząc podwaliny naukowego słownictwa w tym języku i docierając do szerszego grona odbiorców. Jako pierwsza powiedziała też, jak obliczać fazy Wenus.