Strona główna Temat dnia Pomnik do przeróbki

Pomnik do przeróbki

7

Świdnicki oddział Światowego Związku Żołnierzy AK prosi prezydenta i Radę Miejską o możliwość zaadaptowania na Pomnik Polskiego Państwa Podziemnego granitowego monumentu, który stoi na skwerze za bankiem między aleją Niepodległości a ulicą St. Wyspiańskiego. Wniosek podczas ostatniej, 30 listopada, sesji przedstawił radny Tadeusz Grabowski.

Granitowy obelisk od 20 lat stoi niewykorzystany. Zdaniem byłych żołnierzy AK mógłby znakomicie spełniać swoją rolę jako miejsce pamięci o żołnierzach wyklętych, harcerzach, powstańcach. Tak napisali w oświadczeniu:

Szanowni Państwo, słowa jednego z najlepszych synów Narodu Polskiego Marszałka Józefa Piłsudskiego, które brzmią: „Naród, który nie szanuje swojej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości, nie ma prawa do przyszłości.” powinny być myślą przewodnią naszych działań. Działań, których troska o zachowanie pamięci o ludziach, dla których słowa Bóg, Honor i Ojczyzna były mottem życiowym. A takimi byli żołnierze Polskiego Państwa Podziemnego. To ONI stanęli jako jedyni w Europie w tak wielkiej ilości do walki zbrojnej z okupantem niemieckim, a później radzieckim. Drugiego takiego państwa nie było w Europie.

Polskie Państwo Podziemne to przede wszystkim żołnierze Armii Krajowej, ale również harcerze i inne organizacje. To cała rzesza ludności cywilnej. To żołnierze Polskiego Państwa Podziemnego są żołnierzami wyklętymi, to do dzisiaj „dzięki” działaniom reżimu komunistycznego i służb UB I SB nie możemy odnaleźć pomordowanych naszych rodaków w tym m.in.gen.bryg. Augusta Emila Fieldorfa ps.”NIL”szefa Kedywu Komendy Głównej AK, czy rtm Witolda Pileckiego.

Prowadzone działania IPN są trudne ze względu na upływ czasu, a szczególnie na działania maskujące służb komunistycznych, których celem było zatarcie wszystkich śladów po swoich zbrodniach. Upływ czasu powoduje, że odchodzą od nas Ci najwspanialsi ze wspaniałych,żołnierze Polskiego Państwa Podziemnego tak jak dwa dni temu ś.p.porucznik Mieczysław Kijkowski –żołnierz AK , czy śp.Władysław Suproń –żołnierz AK i Związku WiN,czterokrotnie skazany na karę śmierci za to że walczył o wolność i o wolną Polskę.

Kombatanci zadeklarowali opiekę nad pomnikiem i całym skwerem. Rozdyskutowani zazwyczaj radni wniosek przyjęli z powagą. Nie pojawił się ani jeden głos krytyki. Wszystkie kluby były zgodne, że inicjatywa Światowego Związku Żołnierzy AK jest cenna i warta poparcia. Pojawiło się jednak “ale”, czyli historia monumentu, który miałby zostać przerobiony na pomnik Polskiego Państwa Podziemnego. Adam Markiewicz, radny SLD zapytał, czy to, że monument zaledwie 20 lat temu pozbawiony czerwonej gwiazdy, upamiętniający wojska radzieckie, jest godny, by teraz upamiętniać polskich żołnierzy. Przypomniał, że po wojnie na skwerze pochowano czerwonoarmistów. – Ich zwłoki zostały ekshumowane i przeniesione, a ten monument na pewno pierwotnie miał inne przeznaczenie  – uspokajał Mariusz Barcicki, radny PiS. – Prawdopodobnie został wydobyty z rzeki nieopodal Świdnicy.

W średniowieczu w tym miejscu był cmentarz, związany z kościołem farnym. Przed II wojną światową po wybudowaniu siedziby banku (wówczas Banku Rzeszy) skwer został zamieniony w ogród różany z fontanną w centralnej części. Zarys tej fontanny, która działała także po wojnie, jest widoczny do dzisiaj.

Faktem jest, że na żadnych zdjęciach przedwojennych pomnika nie ma. Dzisiaj nadal na cokole można odczytać rosyjskie litery i datę – 1945. Zdaniem żołnierzy AK nie jest to przeszkoda. Wśród radnych pojawiły się jednak głosy, że tak szczytna idea powinna być upamiętniona w bardziej reprezentacyjnym miejscu Świdnicy. Temat jest otwarty. Radni zgodnie stwierdzili, że warto znaleźć najwłaściwsze rozwiązanie. Jakie, na razie trudno powiedzieć.

Problem z pomnikami

Polskie pomniki w Świdnicy można policzyć na palcach jednej ręki. Poniemieckie rzeźby i miejsca pamięci zostały po II wojnie światowej usunięte, nie licząc religijnych i Wielanda oraz pomnika-żartu – “srającego” chłopka. W latach 60-tych XX wieku powstały Pomnik Grunwaldu, pomnik 1000-lecia Państwa Polskiego, a w latach 70-tych pomnik Odlewnika, który stoi dziś przy ulicy Kliczkowskiej, rzeźba renifera przy ul. Kopernika i “wstążka” przy ul. 1 Maja. W ostatnim 10-leciu staraniem społeczników i kombatantów utworzono Miejsce Pamięci na cmentarzu przy ul. Słowiańskiej i Pomnik Sapera przy Gimnazjum nr 3. Jedyną nową rzeźbę ustawili przy ulicy Łukowej członkowie Stowarzyszenia Przedsiębiorców i Kupców Świdnickich. Wielką awanturą zakończyła się próba przygotowania i ustawienia na skwerze Lecha Kaczyńskiego pomnika, upamiętniającego ofiary katastrofy samolotowej w Smoleńsku. Fiaskiem zakończyła się także próba zebrania środków na pomnik Jana Pawła II, który ma już nawet wyznaczone miejsce na placu przed katedrą. I wreszcie ostatnio świdniczanie nie wyrazili zgody na zakup i montaż granitowej torebki, autorstwa artystki ze Strzegomia. Wielokrotnie pojawiały się głosy, że Świdnica powinna upamiętnić średniowiecznego władcę – księcia Bolko Świdnickiego, który był darzony szacunkiem także przez niemieckich mieszkańców miasta. Nigdy jednak nie pojawił się konkretny pomysł.

asz