Strona główna Temat dnia Pogorzelcy dostaną nowe mieszkanie

Pogorzelcy dostaną nowe mieszkanie

11

Wielodzietna rodzina, która straciła dobytek w pożarze z 9 listopada, nie wróci do starego mieszkania. Małgorzata Mróz, matka 10-ciorga dzieci, od początku prosiła o wskazanie nowego miejsca. Z domem przy ulicy Sprzymierzeńców wiążą się tragiczne wspomnienia. W pożarze zginęła najmłodsza córka, 8-miesięczna Amelka.

Po kilku przymiarkach Urząd Miejski w Świdnicy zaproponował ponad 100-metrowe mieszkanie przy ulicy Wrocławskiej. Umowa na najem ma być podpisana w najbliższych dniach. – Tam warunki lokalowe zdecydowanie się poprawią, bo dotychczas rodzina zajmowała ponad 81 – metrowe mieszkanie przy ul. Sprzymierzeńców. Mieszkanie przy ul. Wrocławskiej było wystawione do sprzedaży, ale decyzją  prezydenta zostało wycofane ze sprzedaży i przekształcone w lokal socjalny – tłumaczy Stefan Augustyn, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego. – Zgodnie ze wspólnymi ustaleniami: miasta, przedstawicieli Fundacji SKSK oraz poszkodowanej rodziny, Miejski Zarząd Nieruchomości dokonał przeglądu technicznego wszystkich instalacji. Konieczne będzie doprowadzenie kanalizacji do nowego lokalu, która zostanie sfinansowana ze środków MZN.

Oczywiście konieczny będzie remont i wyposażenie – dodaje Robert Klimkiewicz, prezes Fundacji SKSK, która opiekuje się rodziną. – Mamy zapewnienia od kilku firm, że pomogą w pracach, market budowlany obiecał materiały. Jest też już niezbędny sprzęt do kuchni. Rodzina zadecydowała, że wykorzysta pieniądze przekazane przez licznych darczyńców na pokrycie części kosztów i zakup mebli.

Na koncie Fundacji SKSK dla Małgorzaty Mróz i jej rodziny jest już ponad 100 tysięcy złotych. Tragedia poruszyła całą Polskę, w pomoc zaangażowały się obok instytucji miejskich i prywatnych osób liczne fundacje. Dodatkową zbiórkę przeprowadził Polski Czerwony Krzyż, a paczki przygotowała Fundacja Wiosna w ramach akcji Szlachetna Paczka.

Od tragicznego dnia rodzina mieszka w domu wypoczynkowym świdnickiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. – To już zdecydowanie za długo – mówi Robert Klimkiewicz. – Taka tymczasowość nie służy nikomu. Dlatego wspólnie podjęliśmy decyzję, że do czasu remontu lokalu przy ulicy Wrocławskiej, rodzina musi przeprowadzić się do wynajętego mieszkania. Oczekiwania na docelowe lokum mogą potrwać nawet kilka miesięcy.

Fundacja SKSK prosi o pomoc osoby, które mogłyby wynająć mieszkanie. Można kontaktować się w tej sprawie od poniedziałku do piątku w godzinach 8.00-15.00 pod numerem telefonu 74/850 14 99.

asz