Strona główna Temat dnia Skromnie czy z przepychem?

Skromnie czy z przepychem?

5

Coraz większy tłok panuje przed i na świdnickich cmentarzach. Z każdą godziną przybywa także stoisk, na których można kupić niemal wszystko, co potrzebne do udekorowania grobów. – Mamy z rodziną taką zasadę, że kupujemy wspólnie 3-4 znicze na każdy grób i umawiamy się także co do liczby donic z chryzantemami. Nie podoba nam się wyścig na ilość i okazałość kwiatów, stroików i lampek – mówi pan Kazimierz, który wraz z żoną przyjechał na cmentarz przy ulicy Łukasińskiego. – Liczy się przede wszystkim pamięć i szacunek dla zmarłych. Te wszystkie dekoracje to przecież tylko symbol tego, co mamy w sercu.

Zdanie pana Kazimierza podziela Anna, która od lat sprzedaje znicze. – Nie szukam u dostawców jakichś wymyślnych form, z kwiatami czy  metaloplastyką. A klientów na te proste, estetyczne lampki nie brakuje.

Znicze u pani Anny kosztują od 2,50 zł do 25 złotych za największe. Obok pani Barbara sprzedaje chryzantemy z własnych upraw. – Najmniejsze kosztują 5 złotych, największe 20 – wylicza i dodaje, że ceny nie zmieniły się od 3 lat. – Konkurencja jest coraz większa, nie mamy szans na to, by ścigać się z marketami i dlatego nie ma mowy o podnoszeniu cen – tłumaczy pani Anna.

W marketach najmniejsze znicze można kupić nawet za ok. 60 groszy. Ceny lampek średniej wielkości wahają się od 3 do 12 złotych. W jednym ze sklepów najdroższe są okazałe, szklane klosze – nazwane zniczami typu UFO. Kosztują prawie 30 złotych.

Osoby, które nie chcą kupować żywych lub ciętych kwiatów, mają do wyboru mnóstwo sztucznych kwiatów. Wiązanki kosztują od ok. 11 do 20 złotych.

red.