Strona główna Temat dnia Dziecięcy Uniwersytet wystartował z… kosmonautą

Dziecięcy Uniwersytet wystartował z… kosmonautą

4

Na głowach błękitne birety, w rękach indeksy, a pod pachą pluszaki. 120 najmłodszych studentów ze Świdnicy rozpoczęło pierwszy rok akademicki na Uniwersytecie Dziecięcym UNIKIDS. Zaczęło się mocnym akcentem – wykładem jedynego polskiego kosmonauty, generała Mirosława Hermaszewskiego. Przez 10 miesięcy dzieci w wieku od 5 do 13 lat będą poznawać tajniki nauki od fizyki, przez oceanografię po paleontologię. Czeka je 10 wykładów i 100 warsztatów do wyboru.

Zamiast poważnego Gaudeamus Igitur w niedzielne przedpołudnie w sali teatralnej Świdnickiego Ośrodka Kultury zabrzmiało radosne hip, hip, hura! Prowadząca pierwsze spotkanie Bożena Kuźma zarządziła, że mali studenci zajmują parter, a rodzice (wyłącznie jako obserwatorzy) – balkon. – To mamy w Świdnicy komplet – żartował prezydent Wojciech Murdzek. – Są w naszym mieście „zwyczajne” szkoły wyższe, jest Uniwersytet III Wieku i wreszcie uczelnia dla dzieci.

Gospodarz miasta wraz z Joanną Gadzińską, przewodniczącą Rady Miejskiej, obdarował małych studentów słodyczami. Powitania i ślubowanie były krótkie, tak, by nie zanudzić wyjątkowych słuchaczy. Owacjami dzieci witały pierwszego wykładowcę – generała Mirosława Hermaszewskiego. Okazało się, że pierwszy i jak dotąd, jedyny polski kosmonauta ma talent pedagogiczny. Ze swadą opowiadał nie tylko o swoich przygodach w kosmosie, ale także przemycił sporo wiedzy z historii lotnictwa i astronomii.  Wykład urozmaiciły slajdy, na których dzieci mogły obejrzeć sławnego prelegenta w czasach, gdy dopiero marzył o lataniu. Nawet najmłodsi dzielnie znieśli godzinny wykład, pokazując przy okazji, że już sporo wiedzą. Na pytanie, jak nazywał się pierwszy pies w kosmosie, cała sala gromko zakrzyknęła – Łajka! Jednym z najmłodszych studentów jest 5-letni Patryk. – Jest bardzo ciekawy świata, fascynuje go elektronika – mówi Krzysztof, ojciec małego studenta. – Mamy z żoną nadzieję, że Uniwersytet Dziecięcy stworzy mu warunki do rozwoju i zaspokajania ciekawości. Opłaty nie są ponad nasze możliwości i myślę, że warto tak właśnie inwestować w przyszłość dziecka.

Uniwersytety Dziecięce cieszą się ogromną popularnością na całym świecie. Pierwszy tego typu uniwersytet powstał w 2002 roku w Niemczech, w Polsce liczba ośrodków Uniwersytetu Dziecięcego UNIKIDS wzrosła czterokrotnie w ciągu zaledwie ostatnich 2 lat (dziś jest ich 25). To pokazuje, jak dużym zainteresowaniem dzieci, ale także i rodziców, cieszy się tego typu forma zajęć edukacyjnych.

Cel Uniwersytetów jest prosty: nauczać, ale nie tylko za pośrednictwem podręczników. Młody student poszerza swoją wiedzę poprzez praktykę, przeprowadzane doświadczenia, eksperymenty, ale także dzięki interaktywnej zabawie. Taka forma nauki sprawia, że dzieci kończą zajęcia z uśmiechem na twarzy i – przede wszystkim – ze zdobytą wiedzą. Na Uniwersytecie Dziecięcym UNIKIDS w Świdnicy najmłodszych naukowców w kraju uczyć będą prawdziwi profesorowie oraz doktoranci.  Zapisy są jeszcze przyjmowane, a więcej informacji, także o wysokości opłat i terminarzu,  na stronie www.unikids.pl

asz