Strona główna Temat dnia Były nieprawidłowości w Tesco

Były nieprawidłowości w Tesco

10

W świdnickim hipermarkecie Tesco doszło do naruszenia Kodeksu Pracy. Podczas kontroli Państwowa Inspekcja Pracy ustaliła, że naruszone zostały przepisy, dotyczące przyznawania dni wolnych za pracę w systemie 10-godzinnych zmian.

Na złą sytuację, panującą w sklepie, we wrześniu poskarżyli się kasjerzy i pracownicy lad. Twierdzili, że 10-godzinne zmiany są ponad ich możliwości i nie otrzymują nawet jednego wolnego weekendu w miesiącu. Kuriozum był konkurs, ogłoszony przez menadżerkę sklepu, która wolnym weekendem chciała nagradzać za pracę. Pracownicy skarżyli się także na mobbing, polegający na narzucaniu wyśrubowanych norm i ciągłym straszeniu zwolnieniem. Z obawy o utratę zatrudnienia nie poszli jednak ani do sądu, ani do Państwowej Inspekcji Pracy. O pomoc poprosili m.in. portal Swidnica24.pl. Do inspekcji pracy trafiły dwa wnioski o przeprowadzenie kontroli. Jeden z nich złożyła świdnicka Solidarność.

– Państwowa Inspekcja Pracy nie ma możliwości rozstrzygania, czy w zakładzie stosowany jest mobbing. Sprawdzamy jedynie, czy pracodawca ma wdrożone procedury antymobbingowe. Takie w sklepie Tesco są – wyjaśnia inspektor Sławomir Frąszczak. – Sprawdzaliśmy przede wszystkim, czy doszło do naruszeń w zakresie czasu pracy i urlopów wypoczynkowych. Nieprawidłowości zostały stwierdzone w zakresie przyznawania dni wolnych. Natomiast ustalenie zmian 10-godzinnych jest zgodne z przepisami.

Państwowa Inspekcja Pracy zastosowała wobec  pracodawcy środki prawne, wynikające z art. 11 pkt. 8 ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. – Do pracodawcy zostało wystosowane wystąpienie z zaleceniami – tłumaczy inspektor Frąszczak i dodaje, że PIP nie udziela informacji o nałożonych karach.

– Kara nakładana jest na osoby fizyczne, nie na firmę – wyjaśnia Agata Kostyk-Lewandowska, rzeczniczka inspektoratu okręgowego we Wrocławiu. – Podanie takiej informacji do wiadomości publicznej byłoby drugą karą, co w naszym systemie prawnym jest niedopuszczalne.

Naruszenie przepisów Kodeksu Pracy jest traktowane jak wykroczenie. Inspekcja może nałożyć karę od ostrzeżenia do grzywny w wysokości od 1 do 2 tysięcy złotych. Gdy naruszenie jest rażące lub osoba ukarana odmawia przyjęcia mandatu, sprawa trafia do sądu. W postępowaniu sądowym górna wysokość grzywny to 30 tysięcy złotych.

Po skargach pracowników sytuacja w świdnickim Tesco już we wrześniu uległa poprawie. Z kasjerkami spotkała się regionalna kierowniczka ds. personalnych i to za sprawą jej decyzji grafiki pracy zostały częściowo dostosowane do oczekiwań pracowników. Kolejną zmianą jest zdecydowana poprawa atmosfery pracy. Skończyły się krzyki i pogardliwe traktowanie kasjerów przy klientach.

asz