Strona główna Magazyn Kuchnia Czary Penelopy: Sandwicze z bakłażanów

Czary Penelopy: Sandwicze z bakłażanów

0

Szukając pomysłu na szybki obiad, natknęłam się na kupionego kilka dni wcześniej bakłażana. Od razu wiedziałam, że będzie on bohaterem tego późnego popołudnia. W bakłażanie zachwyca mnie niemal wszystko. Począwszy od przepięknego, głębokiego, zmysłowego koloru, przez smak i konsystencję po możliwości wielorakiego kulinarnego zastosowania. Z odrobiną ziół, czosnku czy oliwy można wyczarować z niego wspaniałe potrawy. Jego mięsista, gąbczasta konsystencja cudownie wchłania aromaty i płyny. Można go smażyć, dusić, grillować, robić pasty czy dipy.

Ja zdecydowałam się na sandwicze z bakłażana. Znaleziony przepis postanowiłam lekko zmodyfikować. Zrezygnowałam z sugestii, by bakłażany grillować. Nie miałam czasu na rozpalanie grilla i zdecydowałam się usmażyć go na żeliwnej patelni. Jednak zanim przystąpimy do smażenia, należy ten ciemnofioletowy owoc odpowiednio przygotować. Bakłażan ma w sobie naturalną goryczkę, która może nam zepsuć smak dania. Oto dwa sposoby, jak pozbawić go tej goryczki:

  1. Należy pokroić bakłażana w plastry, kostkę czy paski (w zależności od przepisu), rozłożyć na desce i solidnie posolić z obu stron. Odstawić na 30 minut. Po tym czasie dokładnie go opłukać lub wytrzeć.
  2. Pokrojonego bakłażana wrzucić do miski z wodą i dodać łyżkę soli. W tej kąpieli pozostawić go 20 minut, po czym przepłukać i odcisnąć nadmiar wody.

Po takiej obróbce można spokojnie kontynuować gotowanie.

Dla dwóch osób potrzeba:

  • 1 duży bakłażan
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • sól pieprz
  • 120g startej suchej mozzarelli
  • 2 suszone pomidory
  • kilka listków bazylii
  • natka pietruszki (opcjonalnie – ilość wg uznania – ja lubię dużo)

Przygotowanie:

Bakłażana pokroiłam w 1cm plastry, posoliłam i odstawiłam. W tym czasie, przygotowałam masę serową: pokroiłam pomidory suszone, bazylię posiekałam i wymieszałam z serami. Jeśli nie masz akurat suchej mozzarelli, można użyć takiej z zalewy. Można też użyć fetę lub jakiś kremowy ser kozi – możliwości jest wiele. Ja zmieszałam trochę fety, mozzarelli i odrobinę tartego pomarańczowego holenderskiego sera. I teraz pewna dość istotna uwaga: gdy bakłażan wchłonie za dużo oliwy czy sosu, może stać się ciężkostrawny. Jeśli decydujecie się na smażenie bakłażana na patelni, nie należy wlewać na nią oliwy, lecz posmarować bakłażana oliwą za pomocą pędzelka i smażyć go na suchej patelni. Wciągnie wówczas małą ilość tłuszczu. Drugim sposobem na obniżenie jego wchłanialności jest obtoczenie go przed smażeniem w mące pszennej. Ja jednak jestem zwolenniczką tego pierwszego sposobu.

Po osuszeniu „spoconych” plastrów bakłażana, posmarowałam je oliwą i położyłam na rozgrzanej patelni. Gdy plastry się zrumieniły, część z nich odwróciłam i na zrumienioną stronę nałożyłam miks serowo-pomidorowy, przykryłam drugim plastrem bakłażana jasną stroną na wierzch.

Sandwicze obsmażyłam z obu stron. Delikatnie przełożyłam na talerz wyłożony ręcznikiem kuchennym. W tym czasie przygotowałam sos: ząbek czosnku, przeciśnięty przez praskę  wymieszałam z sokiem z cytryny i odrobiną oliwy. Dorodnego pomidora pokroiłam w plastry i ułożyłam na talerzu. Obok niego wyłożyłam sandwicze. Danie skropiłam przygotowanym sosem, obficie posypałam natką pietruszki, posypałam świeżo startym czarnym pieprzem.

Jako dodatek można też podać ulubione pieczywo np. ciabattę lub bagietkę czy mieszankę świeżych sałat. Sandwicze można podać jako danie główne lub jako dodatek do innej potrawy np. z grilla.

Penelopa Rybarkiewicz-Szmajduch