W obronie Rzecznika Praw Dziecka

    26

    – W ostatnich dniach w mediach ogólnopolskich ukazał się list Jerzego Owsiaka, dyskredytujący pracę oraz osobę Marka Michalaka.List bardzo krzywdzący, niesprawiedliwy, kończący się apelem o odwołanie Marka z funkcji Rzecznika Praw Dziecka – piszą przewodnicząca Rady Miejskiej w Świdnicy Joanna Gadzińska i radna Beata Moskal – Słaniewska, apelując o podpisanie listu w obronie Rzecznika Praw Dziecka. Pismo będzie wyłożone w Biurze Rady Miejskiej w Świdnicy – dzisiaj, w środę, od 8.00 do 15.30 i w czwartek od 8.00 do 12.00.

    Jerzy Owsiak w poniedziałek przesłał do Polskiej Agencji Prasowej, a później zamieścił na stronach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy list, w którym w bardzo ostrych słowach ocenił pracę Rzecznika Praw dziecka i zapowiedział, że podejmie starania o jego odwołanie. Napisał ostro:  “(…) Kiedy należy pyszczyć, aby zamordowane dziecko nie było chowane do tapczanu, nie było zasypywane gruzem, nie było topione, czy na końcu nie zostało pozostawione na lotnisku, bo mama z tatą mkną beztrosko na wakacje?(…)Chciałbym od Pana usłyszeć nawet brzydkie słowo w stosunku do rodziców i ludzi, którzy będąc na lotnisku w Pyrzowicach i widząc zachowanie tychże rodziców, nie zareagowali tak jak powinni zareagować normalni ludzie – nie pozwolić, aby mama i tata opuścili swoje dziecko. Powiem to za Pana – to jest kur***!” Stwierdził, że Marek Michalak nie podejmuje żadnych działań w obronie krzywdzonych dzieci.

    Ten list jako głęboko niesprawiedliwy oceniły m.in. Dorota Zawadzka i Henryka Krzywonos – Strycharska. Przyłączają się także radne ze Świdnicy, prosząc o wsparcie dla pochodzącego z naszego miasta rzecznika:

    Wspólnie  z Przewodniczącą Rady Miejskiej, Joanną Gadzińską, postanowiłyśmy zredagować i wysłać list, który będzie kontrą do tego okropnego – w naszej ocenie – wystąpienia. Chcemy, by trafił nie tylko na ręce pana Owsiaka, ale także do Marszałka Sejmu i Kancelarii Rady Ministrów. W naszym przekonaniu jesteśmy zobowiązani, by bronić Marka, który właśnie w Świdnicy przez wiele lat pokazywał, jak bronić praw dziecka. Teraz czyni to na zupełnie innej płaszczyźnie, w innym wymiarze. I w naszej ocenie robi to bardzo dobrze.

    Jeśli zgadzają się Państwo z nami, jeśli akceptujecie treść listu, to zachęcamy do jego podpisania. W środę będzie on wyłożony do podpisu w Biurze Rady Miejskiej w godzinach od 8.00 do 15.30. W czwartek – do godz. 12.00.

    Marek nigdy nie zapomniał o Świdnicy, więc uważamy, że Świnica nie może zapomnieć o nim, szczególnie w takiej chwili.  Będziemy bardzo wdzięczne za udzielenie poparcia tym niewielkim gestem – własnoręcznym podpisem.” – pisze Beata Moskal-Słaniewska.

    Marek Michalak odpowiada Owsiakowi

    Wczoraj wieczorem Marek Michalak odpowiedział Jerzemu Owsiakowi: “Jestem przekonany, że niesprawiedliwa ocena mojej działalności przez Jerzego Owsiaka wynika z niewystarczającej wiedzy; dlatego po raz kolejny zapraszam go do mojego biura. (…) Myślę, że pan Jerzy Owsiak po prostu nie wie, jak wiele zaangażowania, działań i inicjatyw podjęło kierowane przeze mnie biuro i ja osobiście na rzecz dzieci (także w sprawach wymienionych w liście otwartym). Jak wiele pomocy udało się nam udzielić tysiącom najmłodszych w Polsce – w skali losu pojedynczych dzieci, jak i w skali rozwiązań systemowych.” Rzecznik Praw Dziecka z szacunkiem odniósł się do działalności Jerzego Owsiaka na rzecz najmłodszych i po raz kolejny zaproponował podjęcie wspólnych działań.

    Co zrobił Rzecznik Praw Dziecka?

    23 lipca 2012 roku minęły 4 lata od wyboru przez Sejm RP Marka Michalaka na urząd Rzecznika Praw Dziecka. Sprawowanie funkcji Rzecznika Marek Michalak rozpoczął 25 lipca 2008 roku.

     W tym czasie Rzecznik Praw Dziecka zajął się łącznie 89 266 sprawami, z czego 40 486 dotyczyło prawa do wychowania w rodzinie, 15 420 prawa do ochrony przed przemocą, 9 567 prawa do nauki, 6 874 prawa do godziwych warunków socjalnych, a 2 152 prawa do życia i ochrony zdrowia. Pozostałych spraw było 14 767. Od 25 lipca 2008 do końca 2008 roku Rzecznik Praw Dziecka podjął 10 578 spraw, w roku 2009 – 14 460, w 2010 – 19 665, a 2011 – 29 256, co w porównaniu do początku kadencji stanowił wzrost o 176%. Rok 2012 przyniósł już 15 307 interwencji Rzecznika.

     Przez okres pełnienia funkcji Rzecznika Marek Michalak skierował 339 wystąpień o charakterze generalnych do organów władzy publicznej, organizacji i instytucji, w których zwracał uwagę na problemy z zapewnieniem skutecznej ochrony praw i dobra dziecka. W 2008 roku wystąpień generalnych było 69, rok później 110, w 2010 – 117, w 2011 – 114, a do 24 lipca 2012 – 43.

     Rzecznik Praw Dziecka posiada od 2009 roku prawo przystępowania do postępowań sądowych i administracyjnych. W 2009 roku Rzecznik skorzystał 66 razy z tego prawa, rok później – 148, w 2011 – 171, a w lipcu 2012 roku takich spraw było 203.

     Marek Michalak na przestrzeni 4 lat objął honorowym patronatem 436 inicjatyw i przedsięwzięć, organizowanych przez instytucje publiczne i organizacje pozarządowe na rzecz dzieci, a także w celu upowszechniania praw najmłodszych. W 2008 roku Rzecznik przyznał 38 patronaty, rok później 89, w 2010 roku – 106, w 2011 – 110, a do 24 lipca 2012 roku Marek Michalak objął honorowym patronatem 93 przedsięwzięcia.

    Te statystyki przekładają się na los konkretnych, skrzywdzonych dzieci. Warto przypomnieć niedawną interwencję Rzecznika Praw Dziecka w Świdnicy. Dzięki zaangażowaniu jego biura i błyskawicznej reakcji, do matki wrócił odebrany przez sąd 11-letni chłopiec. To działania RPD zadecydowały o wydaniu przez Sąd Okręgowy decyzji, która uchyliła wcześniejsze, niesprawiedliwe zarządzenie Sądu Rejonowego.

    List otwarty 

     Treść listu, który zostanie wyłożony do podpisu w Biurze Rady Miejskiej (Urząd Miejski w Świdnicy, ul. Armii Krajowej 48):

    Szanowny Panie,

    Z wielkim zdziwieniem i oburzeniem przeczytaliśmy w mediach list, jaki skierował Pan do Marka Michalaka, Rzecznika Praw Dziecka. Nasza odpowiedź to efekt absolutnego braku zgody na tezy, zawarte w Pana wystąpieniu i na próbę dyskredytacji człowieka, który jest świdniczaninem i który przez ponad dwadzieścia lat ciężko i z oddaniem, a przede wszystkim z sercem pracował społecznie na rzecz dzieci w naszym rodzinnym mieście.

    Krytykując jego osobę, jego działania, nie wykazał Pan obiektywizmu, wysnuwając oceny na niezrozumiałej podstawie. Czy niewystarczająca ilość – w Pana mniemaniu – wystąpień medialnych to powód do takich ocen? Czy Rzecznik Praw Dziecka winien być telewizyjną papugą, zbijającą kapitał na obecności w stacjach telewizyjnych, czy też osobą, która mądrze, systematycznie i konsekwentnie dba o prawa dzieci i o same dzieci? Naszym zdaniem medialny szum a prawdziwa wartość pracy to dwie różne rzeczy. Rzecznik Praw Dziecka to przede wszystkim wysoki urzędnik państwowy, któremu mandat do sprawowania funkcji powierzył Sejm. Jego zadaniem jest dbałość po pierwsze o jakość prawa, dotyczącego dzieci, a po drugie – przestrzeganie tego prawa.

    Marek Michalak ma na swoim koncie kilka skutecznych rozwiązań prawnych, poczynając od ustaw o fundamentalnym znaczeniu. Ale przede wszystkim przeprowadził dziesiątki tysięcy skutecznych interwencji tam, gdzie prawo dziecka było łamane. To są fakty i na pewno w wystąpieniach innych osób, które nie godzą się z Pana listem zostaną wyeksponowane. My chcemy uświadomić Panu coś innego. Chcemy, by dostrzegł Pan 17-letniego chłopca, który zakłada jedną z pierwszych w Polsce po 1990 roku organizacji pozarządowych, walczących o prawa dzieci. Prawa do zdrowia, do nauki, do szczęścia.

    Ten młody chłopak tworzy jedną z pierwszych w Świdnicy świetlic środowiskowych. Uruchamia stołówkę, w której dzieci z najuboższych rodzin mają możliwość zjedzenia ciepłego posiłku. Integruje wokół siebie przyjaciół, którzy z jednej strony wspierają Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci Chorych „Serce” swoją pracą, organizując między innymi świetnie funkcjonujący system pomocy edukacyjnej, z drugiej – wspierają stowarzyszenie finansowo. Marek zaś walczy z oporem urzędów, ale także z niedożywieniem, wszawicą, świerzbem, wadami wzroku i popsutymi zębami. „Spod ziemi” zdobywa pieniądze na programy profilaktyczne, a do grupy przyjaciół dołączają lekarze, społecznie pracujący na rzecz najmłodszych. Po latach efektem pracy Marka będzie piękne Europejskie Centrum Przyjaźni Dziecięcej, gdzie dziś dzieci znajdują pomoc i wsparcie.

    Marek Michalak nie jest plastikowym rzecznikiem. Nie został przywieziony w niczyjej teczce. Na dziś sprawowaną funkcję po prostu sobie zasłużył, wnosząc do kierowanego przez siebie urzędu doświadczenie, które jest najcenniejsze. Ale także merytoryczne przygotowanie, wiedzę, zapał i niespożytą energię.

    Nie widzi go Pan w mediach? Widzą go za to dzieci i ich wychowawcy z całej Polski, gdyż co tydzień przemierza setki kilometrów, by być tam, gdzie dzieje się coś ważnego, istotnego z punktu widzenia interesów dziecka. Wspiera lokalne inicjatywy, udoskonalił system reagowania na wnoszone do jego urzędu interwencje. I jak zawsze – zgromadził wokół siebie młodych, pełnych entuzjazmu ludzi, którzy kompetentnie i skutecznie reagują w każdej zgłoszonej i dostrzeżonej sprawie, która wymaga wsparcia urzędu.

    Jest nam bardzo przykro, że to właśnie Pan, sam tak zasłużony w walce o dobro dziecka, atakuje człowieka, którego raczej winien Pan wspierać. To niezrozumiałe, oburzające, niesprawiedliwe. Pana list sprawił nam wielką przykrość. Trudno nam nawet wyobrazić sobie, jak duża musiała być przykrość tego, którego Pan najzwyczajniej obraził.

    Ufamy, że w przyszłości jak mówi powiedzenie, dwa razy Pan pomyśli, zanim raz powie. Wierzymy, że zapozna się Pan dokładnie z pracą Rzecznika Praw Dziecka i doceni ją. Dla nas Marek Michalak jest nie tylko RPD. Jest sprawdzonym przyjacielem, na którym zawsze można polegać, który nigdy nie zawiódł dziecka w potrzebie.

                                                            Z poważaniem

    AKTUALIZACJA

    Jerzy Owsiak przeprasza?

    Na stronie WOSP Jerzy Owsiak zamieścił odpowiedź na list Rzecznika Praw Dziecka. Ogólnopolskie media zgodnym chórem stwierdziły, że to są przeprosiny…

    Szanowny Panie,

    Po przeczytaniu Pana wyjaśnienia mogę tylko odpowiedzieć – nie miałem pojęcia jak dużo Pan zrobił i jak dużo rzeczy Pan wyjaśnił, jak jest dobrze i jak będzie jeszcze lepiej. Mam wrażenie, że większość Polaków żyła w podobnej nieświadomości, cieszę się więc, że mój list przyniósł przynajmniej taki skutek, że dziś wiemy jak bardzo praca Rzecznika Praw Dziecka wpływa na codzienność życia polskich dzieci. Wydaje się, że na każdym kroku widzimy efekty Pańskiej działalności, bo istotnie jest ona prowadzona z rozmachem.

    Opublikowali Państwo komunikat w którym czytamy, że w ciągu 4 lat zajęliście się 90 tysiącami spraw. Z czystego wyliczenia wynika, że dziennie – z sobotami, niedzielami, świętami – rozwiązuje Pan 65 spraw dotyczących problemów polskich dzieci. Wynik kosmiczny! Mogę tylko pogratulować. Ze swojej strony mogę podpisać się po d tym, że Fundacja w ciągu roku skutecznie, czyli udzielając konkretnej pomocy i kupując sprzęt rehabilitacyjny, rozwiązuje – statystycznie rzecz biorąc – problemy jednego dziecka dziennie.

    Jest Pan wielki!

    (ajo, Jurek Owsiak)