Aquapark na horyzoncie, są dwie oferty

    25

    Czy trzecie podejście do wyłonienia wykonawcy świdnickiego aquaparku będzie szczęśliwe? Oferty złożyły dwa konsorcja, w skład których wchodzą firmy, zarządzające i budujące największe parki wodne w Europie. Czy jest szansa na powodzenie i ile ostatecznie będzie kosztował aquapark w Świdnicy, okaże się po negocjacjach.

    Jak informuj spółka IŚ, do godziny 15.00 w środę 4 lipca w siedzibie miejskiej spółki Inwestycje Świdnickie Sp. z o.o. zainteresowane firmy mogły składać swoje zgłoszenia do udziału w przetargu na wyłonienie partnera prywatnego, który częściowo sfinansuje, wybuduje i będzie zarządzać Świdnickim Parkiem Wodnym.

    Zgłosiły się dwa konsorcja:

    KORNAS DEVELOPMENT Sp. z o.o. (Kołobrzeg) wraz z firmą ORAVING s.r.o. (Słowacja),

    AQUACO 2 Sp. z o.o. wraz z WROBIS S.A. (Wrocław) i ACCIONA INFRAESTRUCTURAS S.A. (Hiszpania).

    Kornas Development wybudowała m.in. basen sportowy w Człuchowie, a Oraving zarządzał kompleksem Tatralandia na Słowacji. Natomiast hiszpańska Acciona jest jedną z największych firm budowlanych w Europie i ma na swoim koncie 10-kondygnacyjny aquapark w A`Coruna.

    Obecnie komisja wyłoniona przez Inwestycje Świdnickie Sp. z o.o. bada złożone dokumenty pod względem zgodności z przepisami prawa i wymaganiami, które muszą spełniać firmy zainteresowane wspólną realizacją inwestycji. – Jeśli okaże się, że nie ma braków, rozpoczną się rozmowy – mówi Ryszard Wawryniewicz, prezes Inwestycji Świdnickich.

    Wybór partnera prywatnego, zgodnie z prawem zamówień publicznych, przebiega w trybie dialogu konkurencyjnego, dlatego zaraz po ustaleniu prawidłowości zgłoszeń (co zajmie kilka dni) spółka przystąpi do intensywnych negocjacji z firmami dopuszczonymi do dalszego etapu postępowania. Negocjacje będą dotyczyć przede wszystkim kształtu przyszłej współpracy, poziomu finansowania oraz zasad zarządzania obiektem po wybudowaniu. Etap negocjacji może potrwać kilka miesięcy. Po negocjacjach rozpocznie się część przetargowa, w której ostatecznie zostanie wyłoniony jeden partner prywatny.

      – Trzeba podkreślić, że w Polsce w formule partnerstwa publiczno-prywatnego zrealizowano dotychczas tylko kilkadziesiąt inwestycji, dlatego praktycznie przecieramy tę ścieżkę. Na Zachodzie jest to jednak bardzo skuteczny i dobrze działający model współpracy między władzami publicznymi, a firmami prywatnymi w zakresie obiektów użyteczności publicznej – także jeśli chodzi o aquaparki (np. w Wielkiej Brytanii). Jesteśmy usatysfakcjonowani zainteresowaniem prywatnego biznesu świdnickim parkiem wodnym. To dowód na ekonomiczny sens planowanego przedsięwzięcia – przecież prywatne firmy nie wkraczałyby do projektu, któremu groziłaby plajta. My w imieniu miasta na całą inwestycję przeznaczamy nieprzekraczalną kwotę 50 milionów zł brutto. Dzięki partnerowi prywatnemu pozyskamy brakujące dotychczas pieniądze i – co bardzo ważne – profesjonalnego i doświadczonego zarządcę aquaparku na wiele lat” – mówi Ryszard Wawryniewicz.

    Partnerstwo publiczno-prywatne polega na współpracy pomiędzy podmiotem publicznym (np. miastem lub spółką miejską), a prywatną firmą w ramach budowy obiektu użyteczności publicznej, gdzie obie strony wspólnie ponoszą koszty inwestycji i dzielą się ryzykiem ekonomicznym związanym z budową, zarządzaniem i eksploatacją obiektu.

    W modelu, jaki ma zostać zrealizowany w Świdnicy firma prywatna zainwestuje swoje pieniądze, zrealizuje budowę, a następnie będzie zarządzać aquaparkiem. Po upływie wynegocjowanego czasu trwania umowy aquapark wróci w ręce miasta.

    Kiedy będą znane konkretne terminy podpisania umowy i rozpoczęcia prac? – W polskim prawie nie ma ograniczeń czasowych dla negocjacji, jednak będziemy się starać, by przeprowadzić je sprawnie – zapewnia Wawryniewicz. O żadnych datach w tej chwili nie ma jednak mowy.