Koniec z rozwojem!

    15

    Żadnych remontów, budowy dróg, wodociągów, kanalizacji, mieszkań komunalnych, obiektów sportowych. Polskim samorządom wkrótce bieda zajrzy w oczy. – To nie jest czarnowidztwo, to czysta ekonomia – zgodnym chórem twierdzą Rafał Jurkowlaniec, marszałek dolnośląski, Ryszard Grobelny, prezydent Poznania i Jan Grabiec, starosta legionowski. Przez ostatnie 4 lata samorządy co roku dysponowały ponad 50-cioma miliardami złotych. W 2015 spadek będzie drastyczny – do góra 17 miliardów. Alarm podnieśli uczestnicy drugiej sesji plenarnej Ogólnopolskiego Kongresu Regionów w Świdnicy.

    Tematem była perspektywa finansowania unijnego w latach 2014-2020. – Nawet jeżeli będziemy mogli wnioskować o dotacje, nie uzbieramy na wkład własny – ostrzega marszałek Jurkowlaniec. – Większość samorządów doszła już do ściany, zadłużając się do granic możliwości. Jednym z najważniejszych powodów były właśnie środki unijne z rozdania 2007-2013. Bez kredytów zwyczajnie nie można byłoby z nich skorzystać, a to przecież była niepowtarzalna okazja na wykonanie większości zaniedbanych przez lata inwestycji choćby w drogi czy wodociągi.

    – Polskie miasta do dogonienia poziomu miast zachodniej Europy potrzebują około 23 lat – na analizy ekonomiczne powołuje się prezydent Poznania. – Pod jednym warunkiem: utrzymania tempa rozwoju ostatnich czterech lat. Nie ma na to szans, gdy finansowanie samorządów spadnie z obecnych 57 miliardów złotych w skali kraju do, optymistycznie licząc, 17 miliardów. A dlaczego spadnie? Bo samorządy przestaną zaciągnąć kredyty, a przestaną, bo już nie mają zdolności kredytowej, poza tym stanęły przed koniecznością oddania poprzednich długów.

    Problemy samorządowych budżetów pogłębiają decyzje parlamentu i rządu, które wciąż obarczają miasta, gminy, powiaty i województwa nowymi zadaniami bez zabezpieczenia środków – dodaje starosta legionowski. – Mamy je wykonywać z dochodów własnych, tylko skąd je czerpać? Jedyne źródła tych dochodów to udział w podatku PIT, znów okrojony, i majątek, czyli grunty, nieruchomości. Te ostatnie stale się kurczą, najlepsze już zostały sprzedane. Patrząc na koniunkturę na świecie, o znalezienie nabywców będzie coraz trudniej. Samorządy przez te ostatnie 20 lat udowodniły, że znakomicie radzą sobie z zarządzeniem i chyba przyzwyczailiśmy do tego rządzących. Nadchodzi jednak kres możliwości.

    Zdaniem Ryszarda Grobelnego, natychmiast konieczna jest zmiana archaicznego systemu finansowania samorządów. – O tym mówimy od co najmniej 5 lat! – twierdzi prezydent Poznania. – I cały czas podkreślamy, że jest jedno proste rozwiązanie – udział samorządów w podatku VAT. Minister finansów tymczasem unika problemu.

    Choć w wielu punktach był zgodny, przy niektórych stwierdzeniach samorządowców oponował Jacek Protasiewicz, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego. – Minister Rostowski ściąga cugle po to, by Polska w ogóle spełniała warunki nowego budżetu europejskiego. Najprawdopodobniej do wydania będzie 300 mld euro. Na pewno sięganie po dotacje bądź pożyczki będzie znacznie trudniejsze niż w poprzednim rozdaniu. Zasady są wciąż negocjowane z rządami wszystkich unijnych państw. O jednym jestem przekonany, ten rząd nie jest antysamorządowy!

    Jacek Protasiewicz przyznał jednak, że być może system finansowania samorządów należałoby zmienić. Ryszard Grobelny zapowiedział, że jeśli rząd i parlament nic w tym kierunku nie zrobią, być może samorządowcy z całej Polski skrzykną się i złożą w Sejmie obywatelski projekt ustawy, nowelizującej ten system.

    asz