Czy mojemu dziecku musi stać się krzywda, zanim służby zareagują? Jeden z Czytelników zadał to pytanie Swidnica24.pl po ponad dwóch tygodniach monitów do Straży Miejskiej oraz Urzędu Miasta. A sprawa dotyczy agresywnego psa z placu Grunwaldzkiego w Świdnicy.
– Właśnie przez ten plac codziennie odprowadzam córkę do przedszkola – opowiada pan Jacek. – Dziecko panicznie boi się psów. Naszą zmorą stał się rudy kundel, który biega bez smyczy i z przeraźliwym ujadaniem goni za ludźmi. 20 marca rzucił się w kierunku mojej córki. Sytuacja powtórzyła się za kilka dni. Wiem, że pies jest nieduży i być może tylko robi dużo hałasu, ale nie mam żadnej pewności, że w końcu nie ugryzie.
Pan Jacek 20 marca napisał e-mail do Straży Miejskiej z apelem o interwencję. Odpowiedzi nie dostał do dzisiaj. W rozmowie telefonicznej dowiedział się, że o odławianiu psów decyduje Urząd Miejski. Zadzwonił więc do osoby odpowiedzialnej za wydawanie zleceń i usłyszał, że nic nie da się zrobić, bo pies ma właściciela i to Straż Miejska powinna go zdyscyplinować. Kiedy więc kolejny raz interweniowałem, usłyszałem, że strażnicy nie mogą tego pana „ustalić”. Poczułem się kompletnie bezradny! – mówi pan Jacek.
– Sprawą zajęliśmy się natychmiast po zgłoszeniu interwencji – zapewnia Jan Łętowski, zastępca komendanta Straży Miejskiej. – W ciągu kilku dni strażnicy ustalili, m.in. poprzez rozmowy z sąsiadami wskazanego mężczyzny, jak i z nim samym, że pies jest bezpański. Zresztą nie on jeden, bo obok pojawił się jeszcze drugi pies. Strażnicy potwierdzili, że oba zachowują się agresywnie i stwarzają zagrożenie dla przechodniów. 29 marca skierowaliśmy wniosek do Urzędu Miejskiego o odłowienie zwierząt i umieszczenie ich w schronisku.
– Żadne pismo w tej sprawie do mnie nie trafiło – odpowiada tymczasem Jarosław Kozłowski z departamentu infrastruktury UM. – Sprawę znam, ale wiem, że właściciel jest na pewno. Od trzech lat widuję go z tym psem na placu Grunwaldzkim! Straż Miejska poszła po najmniejszej linii oporu!
– Działamy w ramach przepisów i jak mamy udowodnić, że ktoś jest właścicielem psa, jeśli zwierzę nie ma żadnego dokumentu i nie jest zachipowane? – pyta Jan Łętowski. – Zrobiliśmy wszystko, co było możliwe, by zebrać rzetelne informacje.
Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze. Nie inaczej jest w przypadku bezpańskich psów. Umieszczenie tylko jednego w schronisku kosztuje budżet miasta 2,5 tysiąca złotych.
Ostatecznie, po naszej interwencji, zapadła decyzja o odłowieniu psa i umieszczeniu go w schronisku.
asz


![Czwartkowicze wystartowali [WYNIKI]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2025/10/Swidnicki-Czwartek-Lekkoatletyczny-2025.10.16-63-238x178.jpg)


![Kibolska ustawka za nasypem. Czaili się na zwolenników drużyn ze Świdnicy i Wałbrzycha [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/03/411-346254-100x75.jpg)

![Śmigłowiec LPR lądował w centrum Strzegomia [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/03/Smiglowiec_LPR_w_Strzegomiu-3-100x75.jpeg)

![Koncert z piosenkami Barbry Streisand już za tydzień w Świdnicy [ROZWIĄZANIE KONKURSU]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/03/Daria-Iwan_kadr-100x75.jpg)