Prezydent RP nagrodził 13-latkę za odwagę

    18

    W sierpniu podczas obozu w letniej bazie świdnickiego Hufca ZHP w Niesulicach uratowała życie tonącemu mężczyźnie. Dzisiaj w Warszawie z rąk prezydenta Bronisława Komorowskiego  odebrała Medal za  Ofiarność i Odwagę. – Magdalena Czepil zdecydowanie zasłużyła na to wyróżnienie – mówi harcmistrz Violetta Sobczak. O przyznanie odznaczenia wnioskował świdnicki Hufiec.

    Na zdjęciu prezydent RP Bronisław Komorowski i Magdalena Czepil fot. Piotr Molecki/prezydent.pl

    1 sierpnia 2011 roku, początek III turnusu obozu w bazie świdnickich harcerzy w Niesulicach. – To był poniedziałek, akurat niemal wszyscy byli na terenie obozu. Na pomoście nad jeziorem zostało dwóch wczasowiczów. Nagle skoczyli na główkę. Myślałam, że to zabawa, kiedy jeden zaczął kurczowo chwytać się drugiego, ale nie. Oni tonęli – wspomina Violetta Sobczak z Hufca ZHP w Świdnicy. Lekarze później stwierdzili jasno. 3o sekund brakowało, by 20-letni Mariusz stracił życie. Uratowała go 13-letnia Magda Czepil.

    – Nie miałam wątpliwości, że Magda zasługuje na szczególne wyróżnienie – podkreśla Violetta Sobczak. – Niejeden dorosły wahałby się, kalkulował, zastanawiał, czy da radę, czy sam przypadkiem nie utonie. Ta dziewczynka po prostu rzuciła się na ratunek i zadziałała jak wyszkolony ratownik.

    Komendantka najpierw z niepokojem, później z przerażeniem obserwowała tragiczny rozwój wypadków. Dwaj młodzi wczasowicze wskoczyli do wody w czasie, gdy kąpielisko było zamknięte. Jak się później okazało, żaden z nich nie umiał pływać. Jeden zdołał się złapać pomostu, drugi zaczął znikać w 4-metrowej głębi. Na ratunek skoczyli dwaj przypadkowi świadkowie zdarzenia, ale nie mogli odnaleźć tonącego i sami zaczęli opadać z sił.

    – Magda wpadła na pomost jak torpeda, zwabiona harmidrem i moimi wołaniami o pomoc – opowiada Violetta Sobczak. – Nie przestając biec krzyknęła tylko – gdzie on jest? Wskazałam miejsce na wodzie, gdzie akurat  zaczęły się wydobywać powietrzne bąbelki. Magda skoczyła precyzyjnie i po chwili trzymając fachowo znacznie od siebie większego mężczyznę zaczęła płynąć do pomostu. Na miejsce niemal równocześnie dotarli nasi ratownicy, ale to Magda była najszybsza i najskuteczniejsza.

    20-letni Mariusz był już siny. Akcję reanimacyjną natychmiast podjęli ratownicy, lekarz i pielęgniarka. Wkrótce dotarło pogotowie ze Świebodzina. Chłopak odzyskał oddech, ale wymagał przewiezienia do szpitala. Lekarz z pogotowia stwierdził, że został wyciągnięty z wody w ostatniej chwili.

    – Widziałam, jak moje dziecko pędzi przez pomost i wskakuje do wody, ale dopiero, gdy się dowiedziałam, po co tak wskoczyła, włosy dosłownie stanęły mi dęba – wzruszenia nawet po kilku miesiącach od wydarzenia nie kryje Katarzyna Czepil, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy. Do Niesulic jak co roku była oddelegowana przez komendanta KPP i zabrała ze sobą córki.  – Kiedy zobaczyłam, jak sobie poradziła, nie mogłam wyjść z podziwu. Byłam i jestem dumna.

    Magda od dziecka świetnie pływa. Zdobywała liczne medale w zawodach, była zawodniczką świdnickiego Klubu Svida. – Nie zastanawiałam się specjalnie, człowiek potrzebował pomocy i tyle. To był czysty spontan – uśmiecha się skromnie młoda bohaterka. Jeszcze przed wakacjami dziewczynka chce zdobyć uprawnienia ratownika wodnego.

    Agnieszka Szymkiewicz