Przeprowadzona wczoraj sekcja zwłok 28-latka, który zmarł podczas policyjnej interwencji, nie wykazała przyczyny śmierci. – Biegła z zakresu medycyny sądowej ustaliła, że doszło do zatrzymania krążenia. Dlaczego, dopiero trzeba ustalić – wyjaśnia prokurator Beata Piekarska-Kaleta.
Konieczne będą badania histopatologiczne, toksykologiczne i w kierunku zawartości alkoholu. Na wyniki trzeba poczekać nawet kilka tygodni.
Przypomnijmy, Jacek W. zmarł w miniony poniedziałek przy radiowozie, którym był przewożony do stacji Pogotowia Ratunkowego. 28-latek awanturował się wcześniej przed sklepem Biedronka na osiedlu Zarzecze, tam także doszło do szarpaniny z innym mężczyzną. Jacek W. w radiowozie był agresywny. Gdy nagle zamilkł, zaniepokoił policjantów. Zatrzymali się na poboczu przy ulicy Wrocławskiej i natychmiast podjęli próbę reanimacji. Na pomoc przyjechał zespół Pogotowia Ratunkowego. Próba ratowania życia trwała godzinę.
asz

![Grali, wspominali, pamiętali [WYNIKI]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/55528615834_cfbbe470f3_c-238x178.jpg)



![W środku nocy pędził przez miasto, uszkodził auto na znaku drogowym i uciekł [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/Plac-Grunwaldzki-efekt-nocnego-rajdu-ulicami-miasta-2026.09.15-2-100x75.jpg)
![Płonący garnek postawił strażaków na równe nogi. Z okna kamienicy wydobywał się dym [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/Lukowa-pozar-2026.09.15-1-100x75.jpg)


