Wiadomo, gdzie padły szóstki w Lotto!

    2

    14, 15, 25, 27, 37, 40 – to liczby, które wytypowała we wczorajszym losowaniu dwójka szczęściarzy. Zwycięskie zakłady wysłano z kolektur w Warszawie i w Redzie. Świdniczanom zostały marzenia.

    Kumulacja osiągnęła zawrotną kwotę 56.000.000 zł. Bardzo wysoka wygrana jest efektem tego, że od 3 września nikt nie wytypował sześciu prawidłowych liczb. Dwójka szczęściarzy musi się, niestety, podzielić nagrodą, dostaną  po 28.083.296,6 zł. Jest to i tak najwyższa wygrana w historii polskich gier liczbowych.  Szansa trafienia wszystkich sześciu liczb wyniosła 1:13 983 816.

    W przeszłości często wygrywała więcej niż jedna osoba. W 1994 aż osiemdziesiąt osób musiało podzielić się wygraną (zwycięskie cyfry tworzyły na kuponie kopertę). Za to w 1995 jedna osoba była właścicielem dwóch zwycięskich kuponów. Największa polska wygrana i tak wygląda blado w porównaniu do światowych rekordów. Na pierwszym miejscu znajduje się kumulacja w amerykańskiej grze Mega Millions z 2007 roku, kiedy dwóch mieszkańców New Jersey musiało się podzielić kwotą 1,1 mld zł (390 mln dolarów).

    Według Totalizatora zwycięzca może czuć się bezpiecznie, bo choć system zna dokładne miejsce, datę i czas zawarcia zwycięskiego zakładu, zapewnia całkowitą anonimowość. Co ciekawe, mało który wygrany wypłaca nagrodę w gotówce, ale takie przypadki też się zdarzają.

    wl