Winni miastu prawie pół miliona

    2

    Blisko 400 tysięcy złotych to suma wszystkich nieopłaconych mandatów wraz z odsetkami za jazdę świdnicką komunikacją miejską bez ważnego biletu. Na jednym z mieszkańców miasta ciąży mandat wystawiony w marcu 2007 r.  Miasto idzie na wojnę z  gapowiczami. Już teraz sądowym nakazem zapłaty objęta jest kwota 323 tysięcy złotych.

    Kontrolerzy wystawiają miesięcznie średnio 120 wezwań do zapłaty za jazdę na gapę. Do dzisiaj skierowanych do sądu grodzkiego zostało blisko 2.600 pozwów w stosunku do osób, które nie opłaciły kary za brak biletu w komunikacji miejskiej, bądź nie okazały w autobusie lub w późniejszym terminie legitymacji uprawniającej do ulgi. W stosunku do 1.256 osób wszczęto postępowanie komornicze. W związku z prowadzoną windykacją komorniczą są pasażerowie, którzy musieli zapłacić nawet 500 zł kary.

    Do końca września w autobusach Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego pojawi się więcej kontrolerów. Gapowicze będą zachęcani do kupowania biletu np. przez komórkę – usługa moBilet, w biletomacie bądź u kierowcy, a uczniowie jeszcze – przez najbliższe tygodnie – do zakupu biletu wakacyjnego. Co nie znaczy, że skończy się tylko na upomnieniu i zachętach. Kontrolerzy gapowiczów będą karać.

    Za brak biletu kara wynosi 120 zł. Natychmiastowa zapłata za mandat bezpośrednio u kontrolera zmniejsza ją do 60 zł, a opłata należności w ciągu 7 dni sprawia, że pasażer na gapę będzie musiał wyjąć z portfela 84 zł.