Bus utknął na Krymie

    9

    Świdniccy podróżnicy, którzy  w ramach wyprawy „Busem przez świat” przed tygodniem wyruszyli na podbój wschodu Europy, utknęli na Krymie. Po ubiegłorocznych przygodach z awariami wysłużonego volkswagena mieli nadzieję, że tym razem nie zawiedzie, ale auto nie daje za wygraną. Jak piszą na swoim blogu, dotoczyli się na krymską plażę i utknęli.

    Z komory silnika buchnął dym. Okazało się, że przepaliły się kable i zniszczeniu uległ akumulator. Dzisiaj będą szukać pomocy, ale humory ich nie opuszczają. Cieszą się słońcem, morzem i zakupami tanich owoców na pobliskich straganach.

    Za sobą mają już 2408 kilometrów. Udało im się odnaleźć dom przodków niedaleko Żytomierza i fabrykę cukierków, w której pracowała babcia. Dotarli do Kijowa w sam środek protestów przeciwko aresztowaniu byłej premier Ukrainy Julii Tymoszenko. Niestety, mimo starań, świdniczanom nie udało się dostać na teren zamkniętej strefy wokół Czarnobyla.

    Jeśli uda się odratować busa, podróżnicy pojadą jeszcze do Transylwanii, Bułgarii, Turcji, Grecji, Chorwacji, Kosowa, na Węgry i Słowację.