Andrzej Z. nie będzie ordynatorem przez naciski?

    13

    Zarząd powiatu, a zwłaszcza wicestarosta Alicja Synowska od wielu miesięcy oczekują od dyrektora Latawca odsunięcia oskarżonego o wyłudzenie ministerialnych pieniędzy Andrzeja Z. od funkcji ordynatora gastroenterologii. Tymczasem Jacek Domejko odpowiada Swidnica24.pl, że rozważa rozwiązanie umowy z ordynatorem z powodu… medialnych nacisków.

    Na pytanie, czy dyrektor podjął ostatecznie decyzję o rozwiązaniu kontraktu ordynatorskiego z Andrzejem Z. otrzymaliśmy odpowiedź: „W świetle przedłużającej się ciągle niejasnej sytuacji z uznaniem winy dr Z. , pod wpływem nacisków mediów w tej sprawie , które mam wrażenie więcej wiedzą niż szpital, z oficjalnych przekazów prokuratorów niż ja, istnieje możliwość takiego rozwiązania.” Odpowiedź zaskakująca, bo media wyłącznie informują o sprawie Andrzeja Z. Tajemnicą nie jest natomiast kategoryczne stanowisko wicestarosty, a nawet wojewódzkiej konsultantki do spraw gastroenterologii, Elżbiety Poniewierki. Oczekiwania są od dawna jasno sprecyzowane. Nie chodzi o rezygnację z lekarskich usług Andrzeja Z., ale o odsunięcie go od kierowania oddziałem. W tej sprawie jednoznacznie wypowiedział się także zarząd powiatu.

    Dyrektor wcześniej tłumaczył się, że rozwiązanie kontraktu pociągnęłoby za sobą poważne koszty. Efekt? Rada Powiatu skontroluje wszystkie lekarskie kontrakty w Latawcu pod kątem zabezpieczenia interesu szpitala w podobnych sytuacjach.

    Jacek Domejko  rozważa sposób rozwiązania umowy i informuje, że Andrzej Z. będzie pełnił swoją funkcję do rozstrzygnięcia ewentualnego konkursu na nowego ordynatora. Kiedy miałby zostać ogłoszony taki konkurs? Na to pytanie nie uzyskaliśmy odpowiedzi.

    Proces Andrzeja Z., oskarżonego o wyłudzenie z Ministerstwa Zdrowia 50 tysięcy złotych za niewykonane badania i bezprawne wykorzystanie danych pacjentów, toczy się za zamkniętymi drzwiami. Z powodu choroby sędziego termin kolejnej rozprawy został na razie odwołany.

    asz