Nawrócony gangster w Świdnicy

    25

    „Gepard” 20 lat spędził w więzieniach, gdzie należał do najgroźniejszej grupy osadzonych – grypsujących. Na wolności handlował narkotykami i bronią, wywoził młode kobiety do burdeli we Włoszech. Był zaliczany do groźnych przestępców. Dziś ma dom i rodzinę, pomaga innym. Piotr Stępniak o trudnej, ale możliwej drodze do dobrego życia opowie w Świdnicy. Od jutra, 25 maja, na zaproszenie Zboru Zielonoświątkowego będzie gościł w naszym mieście.

    Foto ze strony Kościoła Zielonoświątkowego w Zielonej Górze

    „Gepard” urodził się w patologicznej rodzinie. Matka piła, nie zajmowała się nim ani rodzeństwem. Bardzo szybko zaczął handlować narkotykami. Był agresywny i coraz bardziej zdemoralizowany. Podczas jednej z odsiadek, 13 lat temu, przypadkowy więzień na spacerniaku rzucił w jego stronę słowa „Bóg cię kocha”. – Pobiłem go do nieprzytomności – wspomina w swoim świadectwie Piotr Stępniak. Te słowa jednak nie dawały mu spokoju. Gdy lekarze stwierdzili, że ma nowotwór z przerzutami i żadnej perspektywy ratunku, po raz kolejny próbował popełnić samobójstwo. I tak 8 razy. – Ciągle jednak żyłem – wspomina. – I wreszcie usłyszałem głos, pójdź za mną. Wszyscy myśleli, że zwariowałem. Wiedział, że nie tylko naraża się na śmieszność, ale na zemstę grypsujących kompanów. Mimo to wytrwał. Wytrwał także po wyjściu z więzienia, gdy został bez domu i grosza przy duszy. – Głodowałem czasem po kilka dni, nikt nie chciał mnie zatrudnić, łatwo było w takiej sytuacji wrócić na złą drogę, ale nie poddałem się.

    Dziś pracuje jako terapeuta, jeździ po całej Polsce do szkół, więzień. Przekonuje, że nigdy nie jest za późno i każdy ma szansę na dobre życie. Historii Piotra będzie można wysłuchać jutro, 25 maja, o godzinie 18.00 w świdnickim Zborze Zielonoświątkowym. Wstęp wolny dla wszystkich zainteresowanych. W sobotę nawrócony gangster spotka się z osadzonymi w świdnickim Areszcie Śledczym.

    asz