Dyrektor tnie kontrakty lekarskie

    22

    Już na początku tego roku zarząd powiatu świdnickiego uznał, że szpital Latawiec musi wdrożyć plan oszczędnościowy, by zapobiec powstawaniu szacowanego na prawie 7 milionów złotych deficytu. M.in. uznał, że kontrakty dla lekarzy są zdecydowanie zbyt wysokie. Medycy pracujący na umowach cywilno-prawnych zarabiali średnio ponad 10 tysięcy złotych miesięcznie. Dwa najwyższe kontrakty opiewały na 36 i 48 tysięcy. Dyrektor szpitala przedstawił plan oszczędnościowy. Cięcia wydatków na kontrakty lekarskie sięgną 640-tu tysięcy złotych.

    Przejście z etatów na system wynagradzania w oparciu o umowy cywilno – prawne miał zatrzymać odpływ lekarzy, a także odsunąć widmo zatrudnienia dodatkowej kadry po ograniczeniu czasu pracy zgodnie z normą unijną. – Gdyby negocjacje z lekarzami nie zakończyły się sukcesem, szpital musiałby zatrudnić 2 razy więcej lekarzy po dużo większych kosztach – tłumaczy dyrektor Jacek Domejko (na zdjęciu). – Tak więc potrzeba kompromisu i powodzenie w negocjacjach była dla szpitala i jego pacjentów istotna.

    Zdaniem Zarządu Powiatu wysokość stawek była jednak zdecydowanie za duża. – Zarząd Powiatu już kilka miesięcy temu zwrócił się do pana dyrektora Jacka Domejki o weryfikację wysokości kontraktów – wyjaśnia wicestarosta Alicja Synowska. – Otrzymaliśmy plan restrukturyzacyjny, który ma przynieść ponad 600 tysięcy złotych oszczędności. Oczekuję także, że zostaną zmienione zasady zawierania kontraktów dla wszystkich grup zawodowych, które pozwolą na ich rozwiązywanie w sytuacji, gdy zagrożone będą interesy szpitala.

    Koszt kontraktów został zmniejszony poprzez ograniczenie czasu świadczonych przez lekarzy usług, a także weryfikacje płaconych stawek.

    W sumie plan oszczędnościowy zakłada zmniejszenie w tym roku kosztów o ponad 2 miliony złotych. Mniej szpital zamierza wydać m.in. na zużycie materiałów i energii oraz usługi zewnętrzne. Placówka zwróciła się również do NFZ o zwiększenie kontraktu na 2011 rok o ponad 12 milionów złotych, stara się również o odzyskanie zapłaty za nadwykonania z 2010 roku i z pierwszego kwartału tego roku. Dyrektor szacuje, że realnie można liczyć na to, że NFZ zapłaci ok. 50% nadwykonań, a kontrakt wzrośnie o 3 miliony. W sumie, oszczędności i dodatkowe środki z NFZ mają ograniczyć planowaną stratę do ok. 870 tysięcy złotych.

    asz