Chciał skoczyć z dachu [FOTO/VIDEO]

    38

    – Chciałem wejść i zejść, a wy przyjechaliście. Ciekawe po co? – krzyczał z dachu mężczyzna do funkcjonariuszy policji. Wczoraj po godzinie 20:00 oficer dyżurny KPP w Świdnicy otrzymał zgłoszenie, że na dach jednej z kamienic na placu Grunwaldzkim wszedł 38 – letni mężczyzna, który groził samobójstwem. Na miejsce została wysłana jednostka policji, straż pożarna i pogotowie ratunkowe. Do akcji wezwano także dwóch negocjatorów z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

    Desperat na dach dostał się po kominie wentylacyjnymi urządził sobie spacer po gzymsach. Raz był na dachu budynku Poczty Polskiej, raz na dawnym budynku Wojskowej Komendy Uzupełnień. Cały czas z ziemi był obserwowany przez policjantów, strażaków i oczywiście gapiów. Kiedy zapadł zmrok desperat usiadł sobie na jednej z balustrad. Wtedy w stronę policji i dziennikarzy poleciały cegłówki. Cała akcja zakończyła się o 1:44. Mężczyzna w asyście funkcjonariuszy zszedł z dachu i został przekazany w ręce lekarzy z pogotowia ratunkowego. Po zbadaniu został odwieziony do Wałbrzycha do szpitala psychiatrycznego. Desperat w organizmie miał 0,4 promila alkoholu.

    38-latek jest znany świdnickiej policji. Zaledwie dwadzieścia dni temu przy ulicy Przyjaźni w Świdnicy stał na torach z nożem w ręku i groził stróżom prawa. Ruch pociągów na trasie Legnica – Kamieniec Ząbkowicki został wtedy wstrzymany. Wówczas również trafił do szpitala psychiatrycznego, skąd jednak został po 2 dniach wypisany.

    Dziękujemy Maxowi za film

    [photospace]