Numery z 997

    16

    Irytacją i zdumieniem zakończył się dla jednego z naszych Czytelników sympatyczny spacer po lesie. Boleśnie odczuł zderzenie swojej obywatelskiej postawy z… rejonizacją policji. Jak opowiada pan Piotr, oficer dyżurny KPP w Świdnicy odmówił interwencji, bo to nie był jego rejon.

    Świdniczanin podczas spaceru zobaczył mężczyznę, który w lesie nad strumieniem mył samochód.  Próbował sam go przekonać, by przestał niszczyć środowisko, ale prośba nie poskutkowała. Postanowił więc wezwać policję. Pech w tym, że całe zdarzenie miało miejsce na styku dwóch powiatów – świdnickiego i wałbrzyskiego. Mycie samochodu trwało po stronie wałbrzyskiej, a gdy pan Piotr wystukał 997, odezwała się policja świdnicka. I obrońca środowiska usłyszał, że to nie rejon KPP Świdnica, tylko policji wałbrzyskiej. I do widzenia. – Ale jak miałem się dodzwonić do Wałbrzycha? Pod 997 zgłaszała się Świdnica, a ja nie noszę ze sobą książki telefonicznej, by znać numery stacjonarne! – denerwuje się świdniczanin. – Dyżurny nie był łaskaw poinformować mnie, jak skontaktować się z Wałbrzychem, nie mówiąc o tym, że nie zaproponował kontaktu przez własne środki łączności. A gdyby chodziło o coś znaczniej poważniejszego?

    – System łączności dla numeru 997 jest niedoskonały, nie pokrywa się też z granicami powiatu – tłumaczy Katarzyna Czepil, oficer prasowy KPP w Świdnicy. – Z reguły jednak oficer dyżurny przekazuje numer telefoniczny właściwej jednostki. W weekend było mnóstwo interwencji i prawdopodobnie to natłok spraw doprowadził do takiej sytuacji. Zapewniam, że gdy chodzi o zagrożenie zdrowia i życia, żadna rejonizacja nie ma znaczenia i policja natychmiast podejmuje działania.

    asz

    Oświadczenie Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy

    15 marca na stronie portalu „Swidnica24.pl” ukazał się artykuł pt. „Numery z 997”,w którym osoba opisująca zdarzenie, nie do końca podaje informacje zgodne z przebiegiem rozmowy z Oficerem Dyżurnym jednostki.  13 marca o godz. 15.51 na numer alarmowy 112 , a nie jak jest podane w artykule 997, zadzwonił mężczyzna, który poinformował dyżurnego o fakcie mycia samochodu , w okolicy ujęcia wody, przy tamie w Zagórzu. Dyżurny poinformował zgłaszającego, iż wskazany przez niego teren podległy jest Policji wałbrzyskiej. Wówczas zgłaszający oburzył się i podniesionym głosem zaczął krzyczeć, że do nikogo nie może się dodzwonić, po czym przerwał rozmowę i się rozłączył.

    Na polecenie Komendanta Powiatowego Policji w Świdnicy , zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające .Osoba, która połączyła się z Oficerem Dyżurnym dzwoniła na nr alarmowy 112, z tego numeru oficer Dyżurny, nie ma możliwości połączenia z inną jednostką. Z analizy rozmowy wynika, iż dyżurny chciał kontynuować rozmowę, która została przerwana co uniemożliwiło mu ustalenie danych personalnych oraz telefonu zgłaszającego, celem podjęcia dalszych czynności tj. przekazania zgłoszenia do Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu. W trakcie prowadzonych czynności skontaktowano się ze zgłaszającym, którego poinformowano o możliwości i sposobie złożenia skargi u Komendanta Powiatowego Policji w Świdnicy. Mężczyzna stwierdził, że nie jest tym zainteresowany, nie wykluczył ,że to on przerwał rozmowę gdyż był poirytowany, ponieważ wcześniej dzwonił do Straży i go odesłano”. Generalną zasadą w przypadku przyjmowania interwencji, jest określenie właściwości miejscowej i podmiotowej. Jeżeli zgłaszana sprawa należy do kompetencji innego podmiotu i ma miejsce na terenie innej jednostki, Oficer Dyżurny jest zobowiązany w każdym takim przypadku do przekazania sprawy według właściwości – NIEZWŁOCZNIE.