Śledztwo: Bo było za ślisko?

    14

    Świdnicka Prokuratura Rejonowa wszczęła śledztwo w sprawie spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. Postępowanie dotyczy okoliczności wczorajszego zderzenia gimbusa z autokarem wiozącym pracowników fabryki LG. Badanych będzie kilka wątków, m.in. stan nawierzchni.

    – Ze wstępnych ustaleń wynika, że obaj kierowcy jechali z minimalną prędkością – wyjaśnia prokurator rejonowy Marek Rusin. Jak podaje policja, w chwili zderzenia jeden z autobusów miał na liczniku odnotowaną prędkość niewiele ponad 0, drugi – 15 km/h. Biegli ocenią stan techniczny autokarów. – Będzie również sprawdzane, jaki wpływ na całe zdarzenie miała nawierzchnia – dodaje prokurator Rusin. Świadkowie twierdzą, że jezdnia była pokryta lodem. Jak powiedział wczoraj Swidnica24.pl Marek Olesiński, dyrektor Służby Drogowej Powiatu Świdnickiego, trasa tego dnia nie była posypywana piaskiem. Uszarstniano ją dzień wcześniej. Starosta Zygmunt Worsa uważa, że to nieszczęśliwy zbieg okoliczności. – Ta trasa na ogół jest bardzo mało uczęszczana, pech chciał, że spotkały się tutaj dwa autobusy. Droga należy do tras o najniższym standardzie zimowego utrzymania – wyjaśnia i dodaje, że jeśli prokuratura zażąda skontrolowania sposobu utrzymania, powiat będzie współpracował.

    W wypadku na drodze powiatowej między Białą a Sadami ucierpiało 21 osób, ponad połowa to dzieci wracające ze szkoły do domów. Obrażenia nie okazały się bardzo poważne. Najmocniej ucierpiał jeden z kierowców, który ze zmiażdżoną stopą trafił do szpitala.

    Śledztwo prokuratorskie może potrwać około 3 miesięcy.

    asz