Ponownych wyborów w Wałbrzychu nie będzie

    1

    Przynajmniej na razie. Świdnicki Sąd Okręgowy w całości oddalił protest Komitetu Wyborczego „Nowoczesny Wałbrzych”, który domagał się unieważnienia  wyborów do Rady Miejskiej, Rady Powiatu i na prezydenta Wałbrzycha. Powodem przede wszystkim miało być masowe kupowanie głosów przez KW PO, które zdaniem składających protest zaważyło na wyniku głosowania i zwycięstwie Piotra Kruczkowskiego.

    Sąd uznał, że nie przedstawiono wystarczających dowodów, świadczących o procederze kupczenia i jego masowym charakterze. Materiały zebrane przez agencję detektywistyczną i lokalne telewizje nie pokazywały wprost korupcji. Na filmach widać przemieszczające się grupy osób, jednak nie ma dźwięku. Sąd wskazał także na fakt wycofania zeznań przez świadków. Oddalił dowód w postaci nagranej dziennikarskiej prowokacji ze względu na nieczytelny zapis dźwiękowy. Jak uznał sąd, to są najwyżej poszlaki do sprawdzenia w trwającym dochodzeniu prokuratorskim.

    KW „Nowoczesny Wałbrzych” zapowiada złożenie odwołania. – Przede wszystkim nie zgadzamy się z tym, że sąd nie uwzględnił dowodu z zeznań świadków prokuratury, którzy pod przysięgą opowiadali o kupowaniu głosów – mówi Patryk Wild. Na złożenie odwołania komitet ma 7 dni.

    – Skończył się festiwal kłamstw – tryumfował Piotr Kruczkowski, prezydent Wałbrzycha. – Moim zdaniem sprawa powinna się wyjaśnić w postępowaniu karnym, a winni powinni zostać ukarani i pozbawieni mandatów. Ja głosów nie kupowałem – przekonywał dziennikarzy ze wszystkich ogólnopolskich stacji radiowych i telewizyjnych.

    Z postanowieniem sądu nie zgadza się natomiast Mirosław Lubiński, który z Kruczkowskim w II turze przegrał o nieco ponad 300 głosów.