Po wypadku autokaru. Ranni wrócili do domów

    2

    Najprawdopodobniej próba uniknięcia zderzenia z samochodami jadącymi przed autokarem relacji Jelenia Góra – Zakopane była przyczyną wczorajszego wypadku na drodze krajowej nr 5 koło Strzegomia. Obrażenia odniosło 14 osób, na szczęście nie okazały się bardzo poważne. Tylko dwie pasażerki nadal pozostają w szpitalach.

    Odtransportowana śmigłowcem do Szpitala Wojskowego we Wrocławiu 67-letnia mieszkanka Opola ma niegroźne stłuczenia. Lekarze podejrzewali złamanie miednicy. Kobieta pozostanie na obserwacji. Najciężej ranna mieszkanka Gliwic trafiła do szpitala w Wałbrzychu. Ma złamany odcinek szyjny kręgosłupa. Pozostałe osoby po opatrzeniu i przebadaniu zwolniono do domów.

    Autokar wiozący 34 pasażerów wypadł z jezdni, zsunął się do rowu i przewrócił na prawy bok. 50-letni kierowca zjechał ze swojego pasa, bo przed nim samochody zaczęły gwałtownie hamować. Przyczyną ich gwałtownej reakcji był manewr ciężarówki, która zaczęła skręcać w kierunku Strzegomia. Kierowca autobusu był trzeźwy.

    asz