Co ze szpitalem przy Westerplatte?

    43

    W czerwcu 2009 roku ostatnie oddziały przeniosły się z budynku przy ulicy Westerplatte do szpitala Latawiec. Blisko półtora roku zajęły formalności, związane z odzyskaniem obiektu przez Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety. 5 stycznia tego roku uprawomocniła się ugoda, podpisana przed sądem 2 tygodnie wcześniej.  – Od tego momentu jesteśmy na powrót prawowitymi właścicielkami i zapewniam, że szpital będzie służył ludziom – deklaruje siostra Anna z Domu Prowincjonalnego we Wrocławiu.

    Elżbietanki pojawiły się w Świdnicy dokładnie 16 maja 1859 roku i od początku zajmowały się niesieniem pomocy chorym. W 1888 w domu dawnego sołectwa na Kraszowicach stworzyły pierwszy mały szpital. Dwa lata później kolejny – przy obecnym placu Jana Pawła II (kamienica z czerwonej cegły obok katedry). W 1929 roku wybudowały szpital przy ulicy Westerplatte, który prowadziły do 1949 roku. Wówczas został im odebrany przez komunistyczne władze. Siostry przeniosły się do kamienicy obok głównego budynku, w której wcześniej były magazyny. Nadal pracowały jako pielęgniarki, ale w 1976 roku otrzymały zakaz wstępu na teren szpitala. W 1990 rozpoczęły starania przed Komisją Majątkową o odzyskanie budynku. – Nie naciskałyśmy, czekając aż powiatowy szpital przeniesie się do nowoczesnego budynku przy ulicy Leśnej – mówi siostra Anna. – Dopiero po wyprowadzce rozpoczęły się bardzo żmudne formalności. Teraz przyszedł czas, by zdecydować, jak ten budynek zagospodarować z korzyścią dla ludzi.

    W grę mogą wchodzić dwa rozwiązania – utworzenie Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego lub Domu Seniora. Świdnickie starostwo już poprosiło siostry, by rozważyły raczej tę drugą wersję, bo miejsca dla samotnych starszych ludzi nie ma w promieniu wielu kilometrów. – Dużo zależy od finansów – dodaje siostra Anna. – Zgromadzenie nie dysponuje własnymi środkami, będziemy szukać wsparcia u prywatnych sponsorów i w Unii Europejskiej. Na pewno zrobimy wszystko, co możliwe, by dla dobra potrzebujących budynek znów działał.

    Na konkrety trzeba jeszcze poczekać. Na razie szpital przy Westerplatte jest dozorowany. – Chociaż ubolewamy, że już miały miejsce akty wandalizmu i kradzieże – mówi siostra Anna. – Na szczęście bardzo dobrze układa się współpraca ze świdnicką policją i mamy nadzieję, że budynek dotrwa w dobrym stanie do remontu.

    Agnieszka Szymkiewicz