Wigilia Wszystkich Świdniczan

    6

    No, może nie wszystkich, jak było w planach, ale przynajmniej 1,5 tysiąca. Według bardzo nieścisłych szacunków tyle osób pojawiło się dzisiaj wieczorem na Rynku, a ci, którzy przyjść nie mogli bądź nie chcieli, niech żałują. I wyjątkowo udanej inscenizacji świątecznej, i pysznego harcerskiego barszczu, i pięknych ekumenicznych życzeń, i wreszcie, a może przede wszystkim – atmosfery!

    Ogromne brawa należą się twórcom niemal musicalowej wersji jasełek. Samorządowcy i urzędnicy z gminy Świdnica z żarem i talentem wcielili się w postacie z dobrze wszystkim znanej historii o narodzeniu Jezusa. Jednak ta historia nie została opowiedziana według ogranych schematów. Autor dialogów, piosenek i muzyki, Tadeusz Szarwaryn (dyrektor Szkoły Podstawowej w Pszennie i utalentowany muzyk), wyszperał dawno zapomniane teksty, dorzucił garść żydowskiego humoru oraz własnych pomysłów. Postacią wiążącą całą akcję uczynił Żyda Mośka, właściciela karczmy, człowieka chciwego, ale i zabawnego, który wraz z narodzeniem Dzieciątka przechodzi przemianę. W tę rolę brawurowo wcielił się Henryk Sara, wiceprzewodniczący Rady Gminy Świdnica. Świetnie radzili sobie odtwórcy postaci pastuszków, którym również poświęcona była spora część spektaklu. Jak zwykle z przejęciem na scenie jako Maryja wystąpiła Jadwiga Generowicz, sekretarz gminy. Zresztą wszystkim należą się słowa uznania za świetnie powiedziane teksty i brawurowo zaśpiewane piosenki.

    Jasełka nie były jedyną atrakcją. Na Rynku pojawiła się obiecywana żywa szopka. Ze stoickim spokojem dziesiątkom dzieci dały się głaskać kucyki, można było też z bliska obejrzeć owieczki. Niestety, zabrakło osiołka, ale dla tego zwierzaka było zdecydowanie za zimno. Natomiast przemarzniętych widzów wspierali harcerze, którzy roznosili gorący barszcz.

    Wystrzał armatni dał hasło do ostatniej części wigilijnego spotkania. Zespól Jubilat zaśpiewał kolędy, a komendant Hufca ZHP w Świdnicy Piotr Pamuła przekazał samorządowcom i wszystkim chętnym betlejemskie światełko pokoju. Chwilę potem rozbłysła betlejemska gwiazda, zamontowana na ŚOK-u. Życzenia świdniczanom, mieszkańcom gminy Świdnica i powiatu, a także wszystkim obecnym na Rynku gościom złożyli wójt Teresa Mazurek, prezydent Wojciech Murdzek i starosta Zygmunt Worsa. Wzruszające były także świąteczne słowa, jakie wypowiedzieli duchowni trzech wyznań – ksiądz Waldemar Pytel, proboszcza parafii ewangelicko-augsburskiej, ksiądz Piotr Nikolski, proboszcz parafii prawosławnej i biskup Ignacy Dec. By tradycji stało się zadość, był i opłatek, rozdawany wśród widzów przez najmłodszych artystów z „Jubilata”. A gdy wszyscy się ściskali, nad Rynek wystrzeliły fajerwerki…

    asz

    [photospace]