Zostawcie dzieci w spokoju

    0

    – Jestem osobą publiczną, startuję w wyborach i tylko te fakty w sposób oczywisty wystawiają mnie na krytykę. Znoszę nawet najbardziej niesprawiedliwe ataki, ale w tym przypadku muszę zdecydowanie zareagować. – prezydent Wojciech Murdzek, ubiegający się o kolejną kadencję, ostro odpowiada na zarzuty PO, dotyczące fundacji, którą założył 20 lat temu. – Konkurenci sprytnie nie piszą w swojej kłamliwej reklamie wyborczej, że chodzi o Ut Unum Sint, jednak innej fundacji nie zakładałem. Walczcie ze mną, ale dzieci zostawcie w spokoju!

    Zdaniem prezydenta insynuacja, że organizacja jest finansowana bezprawnie ze środków miasta, jest nie tylko kłamstwem. – Uderza w darczyńców, w wolontariuszy, w dziesiątki osób, które bezinteresownie zajmują się dziećmi najbardziej poszkodowanymi przez los. Oskarżenia, które nie mają żadnych podstaw, mogą zniechęcić i zniszczyć coś, co ratuje najmłodszych świdniczan przed wykluczeniem.

    – Dla nas mieszanie dzieci do polityki i wykorzystanie tak brudnego argumentu to szok. – mówią zgodnie Anna Trzeciak, Eugeniusz Kępa i Elżbieta Węgrzynowicz. Darczyńcy i wolontariusze na prośbę prezydenta spotkali się z dziennikarzami. – Przyszliśmy stanąć w obronie fundacji, którą wspieramy od lat i widzimy efekty. – dodają. – Odkąd jest Ut Unum Sint i inne tego typu stowarzyszenia, z ulic Świdnicy zniknęły żebrzące dzieci. – swoimi obserwacjami dzieli się Anna Trzeciak, która bezinteresownie uczy podopiecznych fundacji tańca. – Większość maluchów, z którymi zetknęłam się tutaj 10 lat temu, to dziś dorośli ludzie. Pracują, zakładają rodziny, radzą sobie w życiu. Co by z nimi było, gdyby ktoś nie wyciągnął pomocnej dłoni? Eugeniusz Kępa, który wspiera wszystkie organizacje dla dzieci w mieście, mówi o wspaniałej atmosferze i przejrzystości działań. – Nigdy nie miałem wątpliwości, że tu warto pomagać.

    – Nie potrafię już zliczyć, ile przeżyliśmy kontroli, nasyłanych przez moich przeciwników. – rozkłada ręce Wojciech Murdzek. – Nigdy ani komisje Rady Miejskiej, ani kontrolerzy z województwa, nie znaleźli żadnych uchybień. Fundacja otrzymuje środki na takich samych zasadach jak wszystkie tego typu organizacje w mieście. Obowiązują te same stawki, liczone na każde dziecko. Nie brałem i nie biorę udziału w pracach komisji, decydującej o podziale dotacji. Zresztą, ta komisja składa się z bardzo wielu osób z różnych środowisk. Zastanawiam się, ile razy jeszcze mamy udowadniać, że działamy uczciwie? Myślałem kilka lat temu, że skoro bez zarzutu funkcjonujemy od lat, wreszcie ataki się skończą. – dodaje, a pytany o to, dlaczego nie zrezygnuje z przewodniczenia fundacji, odpowiada. – Nie zostawię, czegoś, w co głęboko wierzę. To byłby tryumf zła. Czy sprawa wyborczych oskarżeń trafi do sądu? – Rozważamy taki krok.

    Ut Unum Sint każdego roku ma pod opieką 70 dzieci z ubogich rodzin, które nie tylko dostają bezpłatne obiady. Wolontariusze pomagają w odrabianiu lekcji i rozwijaniu talentów na licznych dodatkowych zajęciach. Fundacja prowadzi także darmowe przedszkole i terapię dla rodziców.

    asz