Tabliczki podziałają na palaczy?

    1

    Jak już informowaliśmy, od wczoraj obowiązuje całkowity zakaz palenia papierosów w miejscach publicznych. Pierwsi do nowych, restrykcyjnych przepisów zastosowali się właściciele owych miejsc. Tabliczki z przekreślonym papierosem pojawiły się na wszystkich przystankach komunikacji miejskiej, ponad setka takich znaków graficznych znajduje się również w szpitalu Latawiec. – Wiszą wszędzie, od najwyższych pięter po piwnice, bo i tam pacjenci próbują popalać. – informuje Katarzyna Szukała. Rzeczniczka lecznicy przyznaje jednak, że wciąż jest problem z palaczami przed głównym wejściem. Nie tylko nie reagują na tabliczkę, ale nawet na upomnienia personelu bądź ochrony. – Zrobimy wszystko, by wyeliminować to niedopuszczalne zjawisko. – przekonuje dyrektor szpitala Jacek Domejko. Jeśli prośby nadal będą lekceważone, placówka o pomoc poprosi Straż Miejską.

    – Na pewno będziemy interweniować. – deklaruje komendant Stanisław Rybak. – Musimy jednak poczekać na przepisy wykonawcze do nowej ustawy i uprawnienia od prezydenta miasta. Mam nadzieję, że to się stanie za kilka dni. Na razie będziemy grzecznie upominać i prosić. I dodaje, że uprawnienia do nakładania mandatów ma policja. Kary za złamanie zakazu są surowe – 500 złotych dla palacza, 2 tysiące za brak informacji dla właściciela miejsca, w którym nie wolno palić.

    Nie zniknie natomiast palarnia w pomieszczeniu tuż obok wejścia do Urzędu Miejskiego w Świdnicy. – Palarnia w Urzędzie Miejskim znajduje się w osobnym pomieszczeniu, które jest wentylowane. – wyjaśnia rzecznik magistratu Stefan Augustyn. – Co więcej, przed rokiem Międzyzakładowe Laboratorium Badań Środowiska Pracy przeprowadziło szczegółowe pomiary skuteczności wentylacji. Specjaliści orzekli, że system wentylacyjny mechaniczny/wywiewny jest w pełni sprawny i spełnia swoją rolę w palarni. By zminimalizować wydostawanie się nieprzyjemnych zapachów, zainstalowaliśmy elektroniczny rozpylacz zapachu, a także hermetyczną popielniczkę.