Od lipca nie płaci mandatów!

    0

    13 lipca terenowy Ford na angielskich numerach zajął 2 miejsca parkingowe na ulicy Długiej, kierowca nie uiścił opłaty i auto tak zostało do dziś. Nie pomagają wezwania ze Strefy Płatnego Parkowania i blokada nałożona we wrześniu przez  Straż Miejską. Właściciel auta się nie pojawił, a bez niego nic zrobić nie można. – Mamy klasyczny pat – rozkłada ręce Maciej Rataj, szef strefy.

    Od dawna trwa dyskusja na temat skąpej ilości miejsc postojowych w Świdnicy. Aż dziwne wydaje się tolerowanie sytuacji z ulicy Długiej. Dlaczego samochodu po prostu nie można odholować? Wydaje się, że to najprostsze rozwiązanie. – Po pierwsze trzeba wiedzieć, do kogo auto należy – wyjaśnia kierownik Rataj. A w tym przypadku dotarcie do danych utrudnia zagraniczna rejestracja. Nieoficjalnie wiadomo, kim jest właściciel i gdzie przebywa, ale to za mało. Musi być oficjalnie. Na rozwiązanie bez tej wiedzy trzeba będzie poczekać pół roku, czyli jeszcze 2 miesiące. Tyle czasu potrzeba, by auto zostało uznane za wrak. Tylko w takim przypadku można je zabrać z ulicy. – Na razie stoi w miejscu, w którym nie stwarza zagrożenia dla ruchu, jest całe i zostaje nam czekać – mówi Rataj. A pozostali kierowcy mogą się najwyżej zżymać na kiepskie prawo.