Platforma Obywatelska ruszyła do boju

    0

    Sporo wolnych miejsc było na głównej  sali Klubu Bolko podczas wczorajszej konwencji Platformy Obywatelskiej. Być może organizatorzy przecenili siłę partii w powiecie, być może zapomnieli o zaproszeniach,  być może wielu członków z innych przyczyn nie dojechało. Na pewno nie dotarł Zbigniew Kaczorowski, były już kandydat na burmistrza Żarowa i były członek PO. Jego podróż zakończyła się w rowie. Poważne braki na widowni nie przeszkodziły jednak zabierającym głos w chwaleniu dokonań  partii dla powiatu i wyliczaniu przyszłych zasług.  Rozpoczął europoseł Jacek Protasiewicz, akcentując niebagatelną rolę Zbigniewa Szczygła, kandydata na prezydenta, dla rozkwitu Świdnicy. – Tylko dzięki jego przychylności jako marszałka województwa dolnośląskiego w Świdnicy jest tak dobrze – oznajmił w kontekście funduszy przyznanych miastu w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego.  Dodał także, że czas na zmianę władz, a idąc wzorem amerykańskiej prezydentury, kadencja szefa miasta w ogóle powinna trwać tylko 2 kadencje.

    Taką opinię wyraził nie bacząc na obecność na sali Piotra Kruczkowskiego, który jest prezydentem Wałbrzycha z ramienia PO. Właśnie kończy mu się II kadencja i z impetem ruszył do walki o trzecią, podkreślając, że zmiana w tym momencie dla miasta byłaby niekorzystna. Samobójczy strzał europosła nikomu nie popsuł nastroju. Publiczność z uwagą wysłuchała przemówienia Zbigniewa Szczygła. Być może pomny paru wpadek na konferencjach prasowych wolał nie ryzykować i przeczytał wcześniej przygotowaną mowę.  – Jeszcze nigdy nasze miasto nie stało przed tak wielką szansą, ale władze nie stały przed taką odpowiedzialnością. Dzięki środkom unijnym, przedsięwzięciom i naszym mieszkańcom Świdnica może stać się stolicą regionu. W ciągu tych czterech lat zrobimy wszystko, aby tak się stało. Jesteśmy silni w programie, który mamy dla Świdnicy. Wiemy co chcemy zrobić, wiemy jak to zrobić a najważniejsze,  że mamy ludzi, którzy chcą to zrobić.

    Było czytanie, ale będzie i rozmowa, bo jak zapowiedział kandydat na prezydenta, kampania ma się opierać na spotkaniach z mieszkańcami. Członkowie sami mają informować o programie PO dla miasta i powiatu. A wśród obietnic pojawiła się i taka, dotycząca rzeczywistości po wygranych przez Platformę wyborach – wszystko ma być  z dala od  polityki  – i budowanie parkingów, i poczucia bezpieczeństwa mieszkańców, i poprawa stanu dróg. Wszystko z dala od polityki – zadeklarowała partia polityczna.