W Świdnicy drogi za drogie

    0

    Przed rokiem powiat, teraz miasto. 31 sierpnia Świdnica wypowiedziała umowę na utrzymanie dróg wojewódzkich, przebiegających w jej granicach. Zbigniew Szczygieł, członek zarządu województwa dolnośląskiego twierdzi, że Świdnica zbyt słono wyceniła swoje usługi. Za czyszczenie, usuwanie śniegu i utrzymanie sygnalizacji miasto zażądało 160 tysięcy złotych za każdy kilometr rocznie. Dotychczas było to 105 tysięcy. Jak podaje Szczygieł, Wałbrzych chce tylko 30 tysięcy za to samo na swoim terenie. (Jaka jest jakość za takie pieniądze, wiedzą wszyscy, jeżdżący przez Wałbrzych. Przyp.. Redakcji)

    Członek zarządu wyjaśnia, że samorząd województwa zainwestował w kapitalne remonty, co jego zdaniem wyraźnie odczuli świdniczanie,  i nie chce niepotrzebnie wydawać pieniędzy na bieżące utrzymanie. Wyjaśnienia w specjalnym liście wystosował w tej sprawie wiceprezydent Ireneusz Pałac.

    Z ciężkim sercem wypowiedzieliśmy porozumienie w sprawie utrzymania dróg wojewódzkich, bo szkoda kończyć współdziałanie trwające nieprzerwanie  od 1999 roku. Zasady współpracy polegały na tym, że Miasto dokładało się w pewnym stopniu do bieżącego utrzymania dróg wojewódzkich na terenie Świdnicy. W zamian samorząd wojewódzki finansował zwiększoną ilość remontów i inwestycji. Co roku zawieraliśmy stosowne porozumienia, negocjując szczegółową ich treść. W ten sposób, także dzięki pieniądzom z naszego budżetu, stan dróg wojewódzkich był w naszym mieście lepszy niż gdzie indziej. Niestety, w 2008 roku z Urzędu Marszałkowskiego otrzymaliśmy propozycję zawarcia trzyletniego porozumienia na zdecydowanie gorszych warunkach finansowych niż w poprzednich latach. Przyjęliśmy ją, mimo przekonania, że dosyć dziwne jest, iż mamy corocznie wydawać na utrzymanie nie swoich dróg 600 tys. zł, a ich właściciel tylko 100 tys. Liczyliśmy, że sytuacja się jakoś unormuje. Jednak Zarząd Województwa zdecydowanie ograniczył w tym roku zamierzenia remontowe i inwestycyjne, nawet te, których wykonanie wcześniej pisemnie zapowiadał. W rezultacie w żaden sposób nasze wydatki na bieżące utrzymanie nie są rekompensowane. Nie widzimy też u naszych partnerów woli uzgadniania wspólnych działań, gdy pojawia się okazja zareagowania na nowe, nieoczekiwane sytuacje. W ten sposób na przykład zaprzepaszczono nasze starania o wykonanie zmiany fatalnej nawierzchni ul. Wałbrzyskiej. Chociaż deklarowaliśmy swój udział w kosztach remontu i przekonaliśmy do tego także wykonawcę sieci gazowej prowadzącego w tym miejscu swe roboty, spotkaliśmy się z odmową zarządcy dróg wojewódzkich. Co gorsza, w naszej współpracy pojawiły się ostatnio problemy nawet z uzyskaniem tych niewielkich środków, które powinny do nas trafić. Od początku roku nie możemy się doczekać na załatwienie formalnych spraw, które umożliwiłyby nam przyjęcie pieniędzy z województwa. W rezultacie finansujemy wydatki samorządu województwa, nie otrzymując stamtąd ani złotówki. Sytuacji tej nie zmienił cztery wystąpienia, które od marca wysłaliśmy do Zarządu Województwa. W związku z powyższym nie mogliśmy już dłużej czekać biernie na dalszy bieg wydarzeń. Jeśli nie zrobilibyśmy tego kroku teraz, musielibyśmy finansować także kolejną „akcję zima”, gdyż obowiązuje nas trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Prezydent Wojciech Murdzek przed wysłaniem wypowiedzenia rozmawiał z marszałkiem Markiem Łapińskim. Zadeklarował wycofanie się z podjętych działań, jeżeli istniejące problemy zostaną szybko rozwiązane. Żeby nie tworzyć atmosfery sensacji, nie informowaliśmy dotychczas mediów o podjętych decyzjach. Dzisiejsza konferencja pana Zbigniewa Szczygła podważa w nas wiarę, że możliwe jest podtrzymanie wieloletniej współpracy. Jednak nie tracimy ostatecznej nadziei na uregulowanie spornych kwestii i bieg spraw we właściwym kierunku.

    Ireneusz Pałac, zastępca prezydenta Świdnicy