Mroczne tajemnice Mokrzeszowa

    0

    Antropolog z Niemieckiego Związku Ludowego Opieki nad Mogiłami wojennymi odnalazł kolejne szczątki z czasów II wojny światowej. Na przykościelnym cmentarzu w masowym grobie pochowanych zostało 40 żołnierzy, którzy zmarli od potwornych ran. Wśród nich był chłopiec z Hitlerjugend. Obok Harald Schroedter natrafił na kości 4 kobiet. To odkrycie potwierdza mroczną tajemnicę Mokrzeszowa. W tzw. pałacu w latach 40-tych młode Niemki – ochotniczki dawały się zapłodnić młodym, niemieckim żołnierzom. Dzieci miały być najczystszymi Aryjczykami. W tym celu tworzono w całej Rzeszy Domy Matek.

    Trzy kobiety miały około 20-30 lat i zmarły tuż po porodzie, na co wskazuje układ miednicy. Są niemym dowodem obłąkańczej polityki Hitlera. Czwarta kobieta w chwili śmierci była dużo starsza. Te szczątki zostaną w Mokrzeszowie.

    Żołnierze zostaną przeniesieni na cmentarz wojenny koło Wrocławia. W sumie niemiecki antropolog odnalazł 75 osób. Większość z nich spoczywała w masowym grobie, przeniesionym z innego miejsca. Pierwszych 35 prawdopodobnie uda się zidentyfikować, co z pozostałymi, nie wiadomo, bo nie ma przy nich poza resztkami mundurów żadnych przedmiotów ani nieśmiertelników. Antropolog natrafił także na groby z początku XX wieku, na co wskazuje m.in. dobrze zachowana płyta nagrobna. Te szczątki również zostaną w Mokrzeszowie.

    Harald Schroedter w przyszłym tygodniu będzie kontynuował prace. – Wciąż przychodzą mieszkańcy i wskazują kolejne miejsca, gdzie mogą być groby – wyjaśnia antropolog. Dodaje także, że spotkał się z ogromną życzliwością lokalnej społeczności i proboszcza kościoła w Mokrzeszowie.