Kwiaciarki muszą jeszcze poczekać

    0

    Optymistyczny plan zakładał, że jeszcze przed Bożym Narodzeniem ubiegłego roku miały zostać zakończone prace przy budowie nowych pawilonów dla kwiaciarek w świdnickim Rynku. Minęło pół roku a końca prac nie widać, natomiast pojawiły się kolejne problemy.

    Prace faktycznie rozpoczęły się jeszcze w październiku zdemontowane zostały stare stoiska kwiaciarek i tymczasowo przeniesione na wschodnią pierzeję Rynku. Wkrótce ruszyły roboty budowlane: został podłączony prąd oraz woda. Szybko też stanęły same pawilony. W ramach inwestycji prowadzonej przez Miejski Zarząd Nieruchomości wybudowano ich sześć.

    Kiedy wszystko wskazywało na to że inwestycja zbliża się ku końcowi okazało się, że dopiero co położone granitowe blaty  są wadliwe, mają liczne spękania. – Płyty, na których pojawiły się spękania zostały zareklamowane. Część ma zostać wymieniona, a część ma być specjalnie zaimpregnowana. – powiedział nam Stefan Augustyn, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Świdnicy. – Z końcem maja powinny się zakończyć roboty kamieniarskie przy stoiskach dla kwiaciarek. Miejski Zakład Nieruchomości z wykonawcami uzgadnia również szczegóły techniczne nowej zabudowy pawilonów. Po zakończeniu uzgodnień zostaną zlecone prace, wtedy też będzie możliwe określenie terminu ich zakończenia. – dodaje Augustyn.

    Z budżetu miasta na ten cel przeznaczono 200 tys. zł. Zgodnie z projektem podstawa stoisk ma nawiązywać do kamiennych fontann znajdujących się w Rynku. Okładzina wykonana zostanie z piaskowca, a blaty z szarożółtego granitu.

    Jak się okazuje świdnickie kwiaciarki muszą uzbroić się jeszcze w cierpliwość. Z niespełna zakładanych dwóch miesięcy inwestycji zrobiło się pół roku. Kiedy kwiaty będziemy mogli kupić w nowych pawilonach i czy z nowych obiektów zadowolone będą same zainteresowane pokażą najbliższe tygodnie.

    [photospace]