Galeria Elmotu

    0

    Blisko dwa lata zajęło Jerzemu Kuraszkiewiczowi wykonanie galerii, która zdobi ściany przy wejściu do fabryki Remy Automotive Poland – prawie dziesięcioletniego kontynuatora tradycji Zakładów Elektrotechniki Motoryzacyjnej “Elmot”. Z życiowej pasji powstało dzieło, które obrazuje historię prawdziwego klasyka wśród eliminacji Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski – Rajdu Elmot.

    Autor galerii Jerzy Kuraszkiewicz z motoryzacją związany jest od 40 lat. To od 15 lat szef ochrony najpierw w fabryce “Elmotu”, a potem w Remy Automotive Poland. W ciągu swojej pracy, co roku od środka oglądał Rajd Elmot. Miał okazję poznać wszystkich zawodników, którzy przyjeżdżali do Świdnicy, żeby rywalizować na trudnych technicznie, asfaltowych odcinkach.

    -Kiedy jakieś 4 lata temu pod naszą fabryką po raz pierwszy stanęła strefa serwisowa i był zorganizowany parc ferme, doszedłem do wniosku, że trzeba to jakoś uwiecznić. Jakoś trwale zachować te wspólne lata rajdu i Elmotu. I zakład i rajd zasługują na to -opowiada Jerzy Kuraszkiewicz. – A kiedy niemal w zakładowym ogródku mieliśmy zawody, wymyśliłem, że stworzę galerię związaną z rajdem. Zadanie nie było łatwe, ale po prawie dwóch latach zakończyło się powodzeniem – wspomina pasjonat. Jerzy Kuraszkiewicz zebrał liczne archiwalne materiały związane z rajdem – głównie plakaty i zdjęcia. Własnoręcznie wykonał też poczet zwycięzców rajdu. Na ścianach w portierni Elmotu zawisły fotografie i autografy wszystkich, którzy w ciągu blisko 40 letniej historii rajdu, stanęli na najwyższym miejscu na jego podium. – To było zajęcie bardzo żmudne, bo z maleńkich zdjęć do dokumentów musiałem zrobić portrety, ale dzielnie wspierał mnie w tym syn, który na komputerze obrabiał cały materiał – opowiada pomysłodawca ekspozycji.

    Iwona Petryla