Ponad 125 tysięcy złotych brutto w samych nagrodach uznaniowych w 2024, 2025 i do sierpnia 2026 roku otrzymał I Zastępca Prezydenta Świdnicy, Krystian Werecki. Jak wynika z oficjalnej dokumentacji udostępnionej przez Urząd Miejski, wiceprezydent pobierał dodatkowe gratyfikacje finansowe między innymi za nadzór nad gospodarką odpadami, czyli wydziałem, w którym sam formalnie zajmuje etat dyrektora. Co więcej, w czasie gdy na konto wiceprezydenta wpływały kolejne nagrody za wzorowe wypełnianie obowiązków, w podległym mu bezpośrednio Wydziale Gospodarki Przestrzennej i Architektury dochodziło do rażących zaniedbań bezpieczeństwa, którymi obecnie zajmuje się prokuratura.
TEGO NIE PRZECZYTASZ W „MEDIACH” SAMORZĄDOWYCH

Nagrody świdnickich urzędników i dyrektorów jednostek miejskich wzięliśmy pod lupę po tym, gdy okazało się, jak gigantyczną kwotę w ubiegłym roku na dodatkowe docenienie swoich podwładnych z miejskiej kasy przeznaczyła prezydent Beata Moskal-Słaniewska. W większości nagród okazało się, że nie ma wymaganego ustawą o pracownikach samorządowych wskazania, jakie to szczególne osiągnięcia mają na swoim koncie urzędnicy. Im bardziej dopytywaliśmy, tym bardziej okazywało się, że nagrody dublowały się z zakresem obowiązków i wysokimi dodatkami specjalnymi za zadania „nadprogramowe”, wykraczające poza zakres lub wymagające dodatkowego zaangażowania.
I zastępca prezydenta, jeszcze nieoficjalnie kreowany na kandydata na prezydenta Świdnicy, o ile prezydent Beata Moskal-Słaniewska zdoła wywalczyć mandat do Sejmu (swoją decyzję o starcie w wyborach parlamentarnych w 2027 roku ogłosiła podczas wywiadu w internetowym „Dewuradio”). Członek ścisłego kierownictwa nie jest najhojniej wynagradzanym podwładnym prezydent Świdnicy, ale to, za co otrzymuje nagrody, budzi wątpliwości.
Deszcz nagród i zbiorcze wnioski
W odpowiedzi na wniosek o dostęp do informacji publicznej, magistrat ujawnił szczegółowe dane dotyczące finansowych gratyfikacji wypłacanych pierwszemu zastępcy Beaty Moskal-Słaniewskiej. Z przedstawionych wykazów wynika, że w latach 2024–2026, do końca sierpnia, Krystian Werecki otrzymał w samych nagrodach uznaniowych dokładnie 125 851,57 zł brutto. Tylko w 2024 roku było to 52 tysiące złotych, rok później kwota ta urosła do ponad 60 tysięcy złotych, a do sierpnia 2026 roku wypłacono kolejne 13,7 tysiąca złotych.
W 2025 roku na liście płac pozycja „nagroda” pojawiała się aż siedmiokrotnie, sięgając w samym grudniu kilkunastotysięcznych wypłat. Prezydent Świdnicy wprost przyznaje w oficjalnej odpowiedzi, że część z tych nagród została wypłacona na podstawie zbiorczych wniosków dla pracowników urzędu. Oznacza to brak jakichkolwiek indywidualnych uzasadnień dla wypłaty dziesiątek tysięcy złotych publicznych pieniędzy, co stoi w wyraźnej sprzeczności z ustawą o pracownikach samorządowych oraz zasadami przejrzystości, wymagającymi jasnego wykazania konkretnych osiągnięć ponad to, co jest zapisane w zakresie obowiązków i opłacane i tak sowitą pensją.
Nagroda za nadzór nad własnym fotelem
Szczególnie zastanawiający w strukturze wynagradzania I zastępcy prezydenta jest wątek dotyczący Wydziału Gospodarki Odpadami. Krystian Werecki od kwietnia 2020 roku był zatrudniony w magistracie jako Dyrektor Wydziału Gospodarki Odpadami. Z dniem 1 lipca 2022 roku, po objęciu funkcji wiceprezydenta, przeszedł na tym stanowisku dyrektorskim na urlop bezpłatny. Urząd tłumaczy, że jako dyrektor nie pobiera pensji, a gospodarkę odpadami nadzoruje w ramach obowiązków zastępcy prezydenta.
Jednocześnie w uzasadnieniu części przyznanych mu nagród urząd bez ogródek wskazuje, że gratyfikację przyznano za szczególny wkład pracy włożony w koordynowanie i nadzorowanie systemu gospodarki odpadami. Powstał w ten sposób zdumiewający układ, w którym wiceprezydent otrzymuje wielotysięczne premiowanie za nadzorowanie komórki organizacyjnej, w której sam od lat formalnie blokuje dyrektorski etat i do której w każdej chwili może powrócić.
Wzorowa praca według urzędu i prokuratorskie śledztwo
Zgodnie ze schematem organizacyjnym Urzędu Miejskiego, Krystian Werecki odpowiada za cały pion, w tym między innymi za Wydział Gospodarki Odpadami, Wydział Mienia Komunalnego, Wydział Transportu, Wydział Edukacji, Wydział Funduszy Zewnętrznych oraz Wydział Gospodarki Przestrzennej i Architektury.
To właśnie w tym ostatnim wydziale, bezpośrednio podległym wiceprezydentowi, doszło do wydarzeń, które stały się przedmiotem postępowania karnego. W trakcie prowadzonego w Ratuszu i USC remontu termomodernizacyjnego, pracownicy zewnętrznej firmy budowlanej byli pozostawiani w gabinetach bez jakiegokolwiek nadzoru, a w samej umowie z wykonawcą zabrakło podstawowych zapisów dotyczących ochrony danych osobowych.
Kulminacja chaosu nastąpiła 15 stycznia, kiedy wydawca portalu Swidnica24.pl wszedł do Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Architektury, by załatwić sprawę związaną z prowadzoną równolegle inną działalnością gospodarczą. W opustoszałych pomieszczeniach zastał otwarte drzwi oraz pozostawione bez opieki dokumenty zawierające wrażliwe dane mieszkańców Świdnicy. Mimo że o braku jakiegokolwiek zabezpieczenia wydziału natychmiast powiadomił sekretariat wiceprezydenta Krystiana Wereckiego, na miejscu nie podjęto niezwłocznych działań zabezpieczających.
Sprawą zaniedbania obowiązków i braku ochrony danych osobowych w Urzędzie Miejskim zajmuje się obecnie Prokuratura Rejonowa w Kłodzku, nikt jeszcze nie usłyszał zarzutów. W całym łańcuchu odpowiedzialności i braku nadzoru, konsekwencje służbowe wyciągnięto dotychczas jedynie w formie upomnienia wobec dyrektorki wydziału, Joanny Duśko. Zastępca prezydenta, któremu wydział podlega, w tym roku otrzymał już 13 tysięcy złotych nagród.
Bo napracował się za dwóch
Wśród powodów, dla których I zastępcy prezydenta należało nagrodzić, prezydent Moskal-Słaniewska podaje: „w szczególności za zwiększoną ilość obowiązków służbowych wynikających z długotrwałej, usprawiedliwionej nieobecności drugiego zastępcy prezydenta Świdnicy”. II zastępca prezydenta Świdnicy ma w swoich kompetencjach nadzór nad 4 wydziałami – oświaty, ochrony środowiska, organizacji pozarządowych, promocji i kultury.
W lipcu 2024 roku Beata Moskal-Słaniewska po 9 latach pożegnała odpowiedzialnego za ten obszar zastępcę Szymona Chojnowskiego i zapowiedziała w oficjalnym komunikacie powołanie w jego miejsce Lecha Bokszczanina, byłego radnego, który startował z jej komitetu wyborczego, ale mandatu w 2024 roku nie uzyskał. Na tę kandydaturę w fotelu II zastępcy nie zgodziło się wówczas Prawo i Sprawiedliwość, które po wyborach weszło z lewicową prezydent w nieformalną współpracę. Stanowisko zostało obsadzone dopiero w drugiej połowie listopada 2024r. Czy chodzi o tę „nieobecność” czy inną prezydent Świdnicy nie sprecyzowała.
Warto dodać, że wszystkie strategiczne wydziały podlegają bezpośrednio prezydentowi miasta, który musi sobie radzić z ich nadzorowaniem w ramach pensji tylko dlatego, że prawo zabrania wypłacania nagród wójtom, burmistrzom i prezydentom miast.
Do sprawy nagród w Urzędzie Miejskim w Świdnicy oraz w jednostkach podległych będziemy wracać.
Agnieszka Szymkiewicz

![Bezczelność śmieciarzy nie zna granic. Wysprzątane miejsce przy ul. Ząbka w Świdnicy znowu zasypane odpadami [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/smietnisko-t-Zabka-1-238x178.jpg)

![W środku nocy pędził przez miasto, uszkodził auto na znaku drogowym i uciekł [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/Plac-Grunwaldzki-efekt-nocnego-rajdu-ulicami-miasta-2026.09.15-2-100x75.jpg)
![Płonący garnek postawił strażaków na równe nogi. Z okna kamienicy wydobywał się dym [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/Lukowa-pozar-2026.09.15-1-100x75.jpg)




