Niewłaściwe traktowanie, grożenie prokuraturą i wyprowadzeniem w kajdankach, ukrywanie dokumentów, a także rażące błędy projektowe zagrażające bezpieczeństwu i ciągłości inwestycji – to tylko część z długiej listy zarzutów, jakie pod adresem Miejskiego Zarządu Nieruchomości w Świdnicy oraz reprezentujących go osób formułuje warszawska spółka „BUDUJEMY DLA CIEBIE”. Firma, która wygrała przetarg na termomodernizację trzech komunalnych kamienic, zawiadamia Prezydent Świdnicy, radnych, instytucje unijne oraz organy nadzoru, twierdząc, że urzędnicy torpedują prace, a Inspektor Nadzoru działa bez formalnego umocowania.

Sprawa dotyczy jednego z etapów programu poprawy efektywności energetycznej w Świdnicy. Całkowita wartość projektu, obejmującego łącznie 14 budynków komunalnych, wynosi aż 11 047 333,51 zł, z czego aż 9 233 502,00 zł stanowi dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej (blisko 83,5% kosztów kwalifikowalnych). Wkład własny miasta to około 1,81 mln zł. W ramach całego przedsięwzięcia zaplanowano remonty m.in. przy ul. Gdyńskiej, Kliczkowskiej, Kościelnej, Piekarskiej oraz na Placach 1000-lecia Państwa Polskiego i Drzymały.
Jednym z etapów tego programu jest remont trzech kamienic: przy ul. Długiej 20A, ul. Wodnej 2 oraz ul. Spółdzielczej 17–19. Do postępowania przetargowego stanęły dwa przedsiębiorstwa: Max-Profi Piotr Piasecki oraz warszawska spółka BUDUJEMY DLA CIEBIE. Podczas gdy szacunkowy budżet inwestora (MZN) na te trzy zadania opiewał na kwotę 4 380 158,38 zł netto (ok. 5,38 mln zł brutto), wygrana spółka BUDUJEMY DLA CIEBIE zaoferowała znacznie niższą cenę.
MZN zaakceptował tę ofertę i podpisano umowy na poszczególne obiekty:
ul. Spółdzielcza 17-19: umowa nr NT/285/2026/G podpisana 18 czerwca 2026 roku na kwotę 295 200,00 zł brutto,
ul. Długa 20A: umowa nr NT/284/2026/G podpisana 18 czerwca 2026 roku na kwotę 608 850,00 zł brutto,
ul. Wodna 2: umowa nr NT/286/2026/G podpisana 18 czerwca 2026 roku na kwotę 610 080,00 zł brutto.
Szybko jednak okazało się, że zamiast sprawnej realizacji, na placu budowy doszło do narastającego konfliktu na linii wykonawca – MZN Świdnica.
„Wyjdą w kajdankach”. Groźby, inwigilacja i naruszanie dóbr
Z dokumentacji i pism, do których dotarliśmy, wyłania się obraz skrajnie napiętych relacji. Wykonawca w oficjalnych pismach do MZN-u i władz miasta zarzuca przedstawicielom zamawiającego nie tylko brak profesjonalizmu, ale i bezprawne działania skierowane przeciwko firmie.
W pismach z sierpnia 2026 roku spółka wskazuje na naruszenie dóbr osobistych przez urzędniczkę z MZN Świdnica, która miała telefonicznie kontaktować się z innymi zamawiającymi publicznymi w Polsce – m.in. z Urzędem Dzielnicy Białołęka m.st. Warszawy oraz Urzędem Miasta Milanówek – w celu dyskredytacji warszawskiej firmy, podważania jej wiarygodności oraz działania na szkodę przedsiębiorcy.
Jeszcze poważniejsze zarzuty dotyczą bezpośrednich narad budowlanych. Podczas jednego ze spotkań urzędnik z MZN Świdnica miał dopuścić się bezprawnych gróźb pod adresem personelu wykonawcy, mówiąc, że „wyjdą w kajdankach”. Wykonawca oświadcza, że posiada nagrania audio z przebiegu tej narady i zapowiada złożenie zawiadomienia do Prokuratury Rejonowej w związku z możliwością popełnienia przestępstwa z art. 191 KK (zmuszanie do określonego działania) oraz art. 231 KK (przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego).
Co więcej, Prezes Zarządu spółki, Mieczysław Chałubiński, wskazuje na próby szukania „haków” na firmę na jej pozostałych budowach w stolicy.
— Dowiadujemy się także, że ktoś wypytuje o naszą firmę na naszych innych kontraktach w Warszawie. Wygląda to na próbę szukania na nas 'haków’ i wywierania nacisków. Nasza firma działa od 25 lat na terenie całej Polski. Mamy bogate doświadczenie, realizujemy bardzo dużo obiektów użyteczności publicznej oraz budynków mieszkalnych. Przy każdej umowie z podmiotami publicznymi przechodzimy szczegółową weryfikację. Nigdy wcześniej na żadnej innej budowie w kraju nie spotkaliśmy się z takim oporem, brakiem współpracy oraz brakiem podstawowej wiedzy prawno-budowlanej ze strony zamawiającego — podkreśla prezes Mieczysław Chałubiński.
Brak umocowania Inspektora Nadzoru i zatajanie dokumentów
Wykonawca podnosi również bardzo poważny zarzut formalno-prawny. Zgodnie z rozstrzygnięciem przetargu, Nadzór Inwestorski powierzono panu Jerzemu Kozakowskiemu (LAWOKAST Consulting). Tymczasem na budowie i podczas narad czynności wykonuje Zbigniew Skąpski, który – według ustaleń wykonawcy – nie posiada żadnego umocowania kontraktowego ani prawnego.
— Działanie inspektora nadzoru wygląda tak, jakby ktoś celowo chciał przeszkodzić w realizacji tej inwestycji i torpedować nasze działania. Z naszych ustaleń wynika dodatkowo, że pan Skąpski nie posiada formalnego umocowania prawnego do pełnienia funkcji inspektora na tej budowie. Mimo to jego decyzje paraliżują postęp prac – m.in. poprzez uporczywy brak akceptacji zgłaszanych przez nas materiałów budowlanych czy procedurę zatwierdzenia kart technicznych — mówi prezes Chałubiński.
Przykładem urzędniczej obstrukcji miało być zatajenie zgody na zajęcie terenu. Wykonawca twierdzi, że po ustawieniu rusztowania przy ul. Długiej 20A inspektor nakazał jego natychmiastowy demontaż, twierdząc, że brak jest zgody sąsiedniej wspólnoty mieszkaniowej. Jak ujawniono w pismach, MZN dysponował taką zgodą od półtora miesiąca, ale nie przekazał jej wykonawcy, narażając go na wysokie koszty.
Absurdy na budowach: brak projektu instalacji odgromowej, ignorowanie piwnic i zagrożenie porażenia prądem
Kwestie formalne to jednak dopiero początek. Zadaniem wykonawcy, całą inwestycję trapią głębokie błędy projektowe oraz opóźnienia odbiorowe, o których szczegółowo opowiada kierownik budowy, mgr inż. Mariusz Król.
— Jednym z głównych problemów technicznych, z jakimi się zderzyliśmy, jest brak w projekcie i kosztorysie instalacji odgromowej, której wykonania kategorycznie żądają od nas przedstawiciele MZN-u i inspektor nadzoru. W dokumentacji przetargowej nie ma o niej ani słowa, natomiast w samej umowie znalazł się ogólny zapis. To próba przerzucenia na wykonawcę kosztów prac, które nie zostały wycenione w przedmiarze.
Kierownik budowy zwraca również uwagę na sztuczne przetrzymywanie procedur zatwierdzania materiałów.
— Postępowanie inspektora nadzoru oceniam jako sztuczne generowanie opóźnień. Doskonałym przykładem był dobór materiału do przemurowań ogniomurów – pan Skąpski lakonicznie odrzucił przedstawiony materiał, twierdząc, że jest niezgodny z dokumentacją. Gdy poprosiliśmy o uszczegółowienie zarzutów, bo materiał spełniał wszelkie wymogi, inspektor bez żadnych zmian technologicznych po prostu go zaakceptował – cała procedura trwała około tygodnia. Podobnie procedura zatwierdzania okien – ciągnęła się przez około półtora miesiąca, od połowy czerwca do końca lipca.
Jak dodaje prezes Chałubiński, gdyby firma biernie czekała na formalne zgody i nie zamówiła stolarki okiennej z wyprzedzeniem (wpłacając około 100 tysięcy złotych zaliczki z własnych środków), opóźnienie inwestycji urosłoby o kolejne długie tygodnie.
Jak wylicza wykonawca, problemy potęgują się na poszczególnych obiektach:
Błędy projektowe w piwnicach: Projekt dla budynku przy ul. Długiej 20A całkowicie pomija termomodernizację piwnicy. „Jeśli na przykład w projekcie w ogóle nie ujęto piwnicy, to jak można rzetelnie przeprowadzić termomodernizację? Jeżeli docieplamy ściany tylko od góry, a od dołu z piwnicy idzie zimno, to budynek nie osiągnie wymaganych parametrów przenikania ciepła” — wskazuje wykonawca.
Krzywe ściany i odmowa zapłaty (ul. Spółdzielcza 17-19): Po postawieniu rusztowań ujawniono odchylenia geometrii ścian sięgające od 8 do 10 cm. Wyprowadzenie płaszczyzn jest niezbędne do montażu systemu ETICS. Inspektor ustnie sugerował kładzenie styropianu na krzywe ściany, na co kierownik budowy się nie zgodził. Inspektor odmówił podpisania Protokołu Konieczności. Podobnie stało się w przypadku zszywania murów osłonowych prętami zbrojeniowymi – prace wykonano na polecenie inspektora, ale MZN odmówił za nie zapłaty.
Zagrożenie życia i zdrowia (ul. Wodna 2, ul. Długa 20A, ul. Spółdzielcza 17-19): Przy rusztowaniach przebiegają czynne napowietrzne linie energetyczne. Inspektor i MZN twierdzili w notatkach, że linie są bezpieczne, jednak Wykonawca kategorycznie odmawia prowadzenia prac do czasu przedstawienia oficjalnego, pisemnego protokołu odbioru zabezpieczeń sporządzonego przez uprawnionych elektryków lub spółkę TAURON Dystrybucja.
Brak frontu robót i mediów: Przy ul. Wodnej 2 po zgłoszeniu gotowości wejścia do piwnic wykonawca zastał zamknięte komórki lokatorskie. Dodatkowo od kilku tygodni MZN nie przekazał protokolarnie punktów poboru wody i prądu.
Apel do prezydent Świdnicy i zapowiedź kroków ostatecznych
Pismem z dnia 12 sierpnia 2026 roku spółka BUDUJEMY DLA CIEBIE skierowała oficjalne zawiadomienie do prezydent Miasta Świdnicy Beaty Moskal-Słaniewskiej oraz Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej. Wykonawca informuje o rażących zaniedbaniach MZN, stwarzaniu zagrożenia dla życia i zdrowia pracowników oraz wnioskuje o pilne, trójstronne spotkanie w terminie 7 dni z udziałem przedstawiciela Dolnośląskiej Instytucji Pośredniczącej z Wrocławia (instytucji rozliczającej środki unijne). O sprawach powiadomiono również Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, Okręgową Izbę Inżynierów Budownictwa oraz OIP.
— Nie chcemy odstępować od umów – pragniemy dokończyć te budowy. Zainwestowaliśmy w to zadanie już ponad milion złotych. Zamawiający poprzez brak udostępnienia frontu robót zmusza nas jednak do podejmujących kroków ostatecznych, czyli odstąpienia od umów z winy Inwestora na podstawie art. 640 Kodeksu Cywilnego oraz zawiadomienia organów ścigania — podsumowuje prezes Mieczysław Chałubiński.
Co istotne, firma podkreśla, że na żadne z pism kierowanych do prezydent Świdnicy Beaty Moskal-Słaniewskiej – wysyłanych od co najmniej miesiąca – do dzisiaj nie otrzymała żadnej odpowiedzi. Nadzór Budowlany (PINB) również jeszcze nie udzielił odpowiedzi ani nie podjął żadnych działań.
W pismach z 21 sierpnia 2026 roku wykonawca kategorycznie odmówił dalszego udziału w ustnych naradach roboczych, żądając prowadzenia wszelkich ustaleń wyłącznie na pismach drukowanych, pod rygorem skierowania spraw na drogę sądową. Zażądał również kontaktu i obecności faktycznego, umocowanego prawnie inspektora nadzoru budowy.
Sprawą zajmie się radna, będzie wniosek do prokuratury
Wokół narastającego konfliktu nie pozostają bierni również lokalni samorządowcy. Interwencję w sprawie nieprawidłowości i paraliżu inwestycji zapowiedziała niezależna radna Rady Miejskiej w Świdnicy, Sylwia Osojca-Kozłowska. Radna zadeklarowała, że złoży oficjalne zawiadomienie do prokuratury, skieruje do władz miasta interpelację radnej, a cały problem przedstawi publicznie podczas najbliższej, zaplanowanej jeszcze na sierpień sesji Rady Miejskiej.
W związku z niezwykle poważnymi zarzutami stawianymi przez wykonawcę, nasza redakcja skierowała szczegółowe pytania do Miejskiego Zarządu Nieruchomości w Świdnicy oraz do Urzędu Miejskiego. Zapytaliśmy m.in. o powody braku zgody na protokoły konieczności, sprawę gróźb kierowanych pod adresem pracowników, weryfikację umocowania prawnego Inspektora Nadzoru, kwestie zabezpieczenia linii energetycznych TAURON-u oraz o to, czy konflikt zagraża utracie wielomilionowego dofinansowania unijnego.
Do momentu publikacji niniejszego artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi ze strony MZN-u. Do tematu wrócimy natychmiast po uzyskaniu oficjalnego stanowiska zamawiającego.
Agnieszka Szymkiewicz
![Znikająca w chwastach ozdoba Parku Centralnego. Co dalej z gloriettą? [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/08/glorietta-w-Parku-Centralnym-w-Swidnicy-koniec-lipca-2026-1-238x178.jpg)





![Niebezpieczny manewr na ulicy Kazimierza Wielkiego. Kierowca wyprzedzał na podwójnej ciągłej i przejściu dla pieszych [VIDEO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/08/wyprzedzanie-100x75.jpg)


