Informacje o możliwym pojawieniu się dużego, egzotycznego kotowatego w okolicznych lasach od wczoraj przyciągają uwagę mieszkańców. Jak informowaliśmy wczoraj na łamach Swidnica24.pl, temat zapoczątkowały zgłoszenia ze strony leśników oraz świadków w rejonie Leśnictwa Lutomia i Zagórza Śląskiego.Dzisiaj w tej sprawie został zwołany sztab kryzysowy.

Kluczowym momentem stało się zdjęcie przekazane Nadleśnictwu Świdnica przez Powiatowy Oddział Straży Ochrony Przyrody w Świdnicy, pochodzące z fotopułapki. Na fotografii z 9 sierpnia zarejestrowano sylwetkę dużej kotowatej bestii – prawdopodobnie pumy.
Sprawa stała się na tyle poważna, że w Wałbrzychu odbyło się nadzwyczajne, wspólne posiedzenie Powiatowego i Miejskiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego.
Na zaproszenie Starosty Wałbrzyskiego Leonarda Górskiego oraz Prezydenta Wałbrzycha dr. Romana Szełemeja w spotkaniu wzięli udział przedstawiciele samorządów, służb mundurowych, Powiatowego Lekarza Weterynarii, Sanepidu, Nadleśnictwa, GOPR-u, Polskiego Związku Łowieckiego, lokalnych gmin oraz organizacji społecznych – Fundacji „Dzika Nadzieja” i Fundacji „Patataj”.
„To wymiar profilaktyki, a nie tania sensacja”
Sytuację na łamach Swidnica24.pl komentował nadleśniczy Nadleśnictwa Świdnica, Jerzy Zemlik, zaznaczając, że kluczowe w tej sprawie jest zachowanie prewencji i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa: – Ta informacja została przekazana nam, leśnikom, z prośbą nie o to, żeby z tego robić jakąś tanią sensację turystyczną, tylko chodzi o to, żeby nasza informacja miała taki wymiar profilaktyki związanej z bezpieczeństwem – tłumaczy Jerzy Zemlik.
Nadleśniczy odniósł się również do trudności związanych z ewentualnym zlokalizowaniem zwierzęcia na tak dużym obszarze. – To są tysiące hektarów lasu. Puma nie jest gatunkiem, który trzyma się w jednym miejscu. Ona naprawdę cały czas przemieszcza się, migruje. W różnych miejscach była widziana. Na razie bazujemy na informacjach otrzymanych od innych osób – wskazuje nadleśniczy.
Relacje świadków i brak twardych dowodów
Urzędnicy oraz przedstawiciele służb podkreślają, że choć sprawa jest traktowana priorytetowo, wciąż brakuje bezpośrednich dowodów materialnych potwierdzających obecność drapieżnika w konkretnym punkcie. W opublikowanym komunikacie Starostwo Powiatowe w Wałbrzychu informuje: „Obecne doniesienia opierają się wyłącznie na relacjach świadków. Na ten moment brak twardych dowodów (śladów, tropów czy odchodów) potwierdzających obecność zwierzęcia. Każde zgłoszenie jest jednak traktowane w pełni poważnie.”
Monitoring w terenie i zalecenia dla mieszkańców
Służby leśne, ratownicy GOPR oraz myśliwi prowadzą stały monitoring pod kątem odnalezienia fizycznych śladów obecności drapieżnika. W przypadku jednoznacznego potwierdzenia tropów natychmiast uruchomione zostaną przygotowane procedury mające na celu bezpieczne odłowienie zwierzęcia.
Służby i samorządy apelują do osób odwiedzających okoliczne kompleksy leśne o zachowanie ostrożności: „Władze apelują do mieszkańców i turystów o spokój i rozwagę w lasach. Zaleca się szczególny nadzór nad dziećmi oraz wyprowadzanie psów wyłącznie na smyczy. Sytuacja jest stale kontrolowana.”
W przypadku zauważenia drapieżnika należy niezwłocznie skontaktować się pod numerami alarmowymi: 112, Strażą Miejską w Wałbrzychu (986 / 74 64 44 840) lub Powiatowym Centrum Zarządzania Kryzysowego (606 142 717).
/opr. red./
![Praprawnuczka kompozytora zagrała w świdnickiej katedrze. Historia sprzed 100 lat prowadzi do Śmiałowic [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/08/page-koncert-prawnuczki-Richarda-Kugele-katedra-16-08-2026-238x178.jpg)

![Himilsbach zostaje w Strzegomiu. Czwartkowy wernisaż przypieczętuje los rzeźby [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/08/20260818_Jan_Jan_Himilsbach_w_Strzegomiu-4-238x178.jpg)






