Strona główna 0_Slider Szlakiem „Pani w Słońcu”. Wyjątkowa pielgrzymka z udziałem osiołków

Szlakiem „Pani w Słońcu”. Wyjątkowa pielgrzymka z udziałem osiołków [FOTO]

0

Po raz trzeci pątnicy wyruszyli w wyjątkową trasę, łączącą historyczne miejsca kultu maryjnego w dekanacie Świdnica Wschód. Pielgrzymka „Szlakiem Pani w Słońcu” to nie tylko wydarzenie religijne, ale też przykład integracji lokalnych społeczności. Wydarzenie zyskało międzyparafialny wymiar, a na czele idących tradycyjnie już maszerują… osiołki.

​Inicjatorem tego niecodziennego wędrowania po własnym terenie jest m.in. ks. Marcin Gęsikowski, obecny proboszcz parafii katedralnej w Świdnicy.

​– Będąc proboszczem w Śmiałowicach w latach 2018–2023, dowiedziałem się, że do tamtejszej przepięknej, gotyckiej figury Matki Bożej z początku XV wieku przez stulecia, już od XV i XVI wieku, organizowane były pielgrzymki – wyjaśnia ks. Gęsikowski. – Gdy przyszedłem do katedry, odnaleźliśmy tu stary wizerunek, ikonę sprzed 600 lat, która nosi dokładnie ten sam tytuł: Matki Bożej w Słońcu. Stąd zrodził się pomysł, by zintegrować moją obecną i dawną parafię i wskrzesić tę zapomnianą tradycję.

​Od Matki Bożej do Matki Bożej

​Trasa pielgrzymki nie jest przypadkowa. Spina ona klamrą dwa unikalne zabytki sakralne powiatu świdnickiego. Sercem kultu w tutejszej Katedrze jest XIV-wieczny obraz Domina in Sole (Pani w Słońcu), przedstawiający Maryję w glorii złotych promieni. Celem pątników jest kościół pw. św. Wawrzyńca, w którego ołtarzu głównym znajduje się gotycka figura Madonny z Dzieciątkiem na ręku z około 1400 roku. Rzeźba ta, stojąc na masce lunarnej (księżycu), bezpośrednio nawiązuje do tej samej biblijnej Apokalipsy św. Jana – Niewiasty obleczonej w słońce.

​W tym roku siły połączyły trzy parafie: katedralna ze Świdnicy, św. Wawrzyńca ze Śmiałowic oraz św. Mikołaja z Pszenna. Wszystko za sprawą wyjątkowej gościnności, jaka narodziła się na szlaku.

​Trasa wiedzie bowiem przez Niegoszów, czyli miejscowość należącą do parafii Pszenno. Mieszkańcy tej wsi witają pielgrzymów z otwartymi ramionami, przygotowując dla nich serdeczny przystanek i poczęstunek.

​Z osiołkami na czele i wsparciem przyjaciół

​Cechą charakterystyczną tego lokalnego szlaku są idące na czele procesji osiołki. Zwierzęta te pochodzą z ośrodka onoterapii Katarzyny i Marka Słupskich z Lubachowa. Nawiązują one do dawnego, tradycyjnego podróżowania, nadając wydarzeniu  ciepły, rodzinny i widowiskowy charakter, który budzi spore zainteresowanie mijanych po drodze mieszkańców.

Pątników na trasie wsparli policyjni motocykliści, dbający o płynność ruchu, a także niezawodni strażacy z OSP Śmiałowice. W organizację zaangażowała się również świdnicka Fundacja św. Ignacego Loyoli oraz lokalne społeczności mijanych miejscowości, które po raz kolejny udowodniły, jak wielkie mają serca. Gospodarzem pielgrzymki jest ks. Marcin Gęsikowski,a wspierają go proboszczowie z Pszenna: ks. Przemysław Pojasek i Śmiałowic: ks. Julian Nastałek.

​Pielgrzymi wyruszyli o 16.15 z ul. Częstochowskiej w Świdnicy, a do przejścia łącznie około 10 kilometrów. Choć dzień jest niezwykle upalny i słoneczny, co mogło nieco wystraszyć część osób na samym starcie, organizatorzy z optymizmem patrzą w przyszłość. Liczą na to, że kolejni pątnicy – wzorem lat ubiegłych – dołączą do grupy bezpośrednio na trasie.

Pielgrzymka nie ma jednej odgórnej intencji

​– Każdy idzie ze swoją indywidualną sprawą i to jest w tym najpiękniejsze, a często najskuteczniejsze – podkreśla ks. Marcin Gęsikowski. – Idziemy od Matki Bożej do Matki Bożej. Niesiemy prośby osobiste, ale pamiętamy też o chorych, strapionych i smutnych, o których wiemy, że potrzebują w tym momencie Bożego wsparcia.

Jak dodaje ks. Przemysław Pojasek, w Niegoszowie pielgrzymi spotkają się rodziną, poszkodowaną w pożarze, której również chcą udzielić wsparcia.

/asz/

Poprzedni artykułŚwidnica wczoraj i dziś. Plac Grunwaldzki
Następny artykułOsiedle Młodych lat 80.XX wieku. Zdjęcia sprzed 40 lat podbijają internet i serca [FOTO]