Strona główna 0_Slider Pamięć o mistrzu wciąż żywa. Judocy z czterech krajów rywalizowali w XXIV Memoriale im. Edwarda...

Pamięć o mistrzu wciąż żywa. Judocy z czterech krajów rywalizowali w XXIV Memoriale im. Edwarda Brzegowego [FOTO]

0

Ponad 170 młodych judoczek i judoków z czterech państw wzięło udział w XXIV Międzynarodowym Memoriale Judo im. Edwarda Brzegowego, który odbył się w Strzegomiu. 

Edward Brzegowy swoją karierę sportową rozpoczął jako zawodnik judo w klubie Gwardia Wrocław. W 1969 roku został wicemistrzem, a w 1970 roku mistrzem Polski pionu gwardyjskiego. W roku 1974 powstała strzegomska sekcja judo, której Edward Brzegowy był twórcą, współzałożycielem i trenerem przez prawie 30 lat. Wychował wielu doskonałych zawodników, a dzięki jego pracy i staraniom strzegomscy judocy nawiązali kontakty z klubami zagranicznymi w Czechach, Austrii, Włoch, Niemiec oraz Francji.

XXIV edycję memoriału, który odbył się 30 maja 2026 roku w hali widowiskowo-sportowej Ośrodka Sportu i Rekreacji w Strzegomiu, otworzyła Danuta Brzegowy, wdowa po Edwardzie Brzegowym. W memoriale wzięło udział 174 zawodników w wieku od 7 do 12 lat, reprezentujących 17 klubów z czterech krajów. Na matach rozegrano 245 pojedynków, w których nie brakowało determinacji, sportowych emocji i ducha fair play.

Jak podkreśla Krzysztof Poterała, trener sekcji judo AKS Strzegom i współorganizator wydarzenia, memoriał jest kontynuacją dzieła Edwarda Brzegowego. Zawody stanowią okazję do sportowej rywalizacji, ale również do pielęgnowania wartości, które przekazywał swoim podopiecznym. Obecni szkoleniowcy z dumą rozwijają jego dorobek, kierując się słowami twórcy judo Jigorō Kanō: „Nie jest ważne być lepszym niż ktoś, lecz ważne być lepszym niż wczoraj”.

Wśród uczestników wydarzenia nie zabrakło osób, które osobiście pamiętają legendarnego trenera. Józef Smoter, dziś trener i były zawodnik sekcji judo AKS Strzegom, wspominał swoje pierwsze treningi z Edwardem Brzegowym, rozpoczęte w 1982 roku. – Potrafił wyciągnąć z zawodnika to, co jest najlepsze i potrafił to przekierować w dobrą stronę, żeby się nie załamywać po przegranych walkach, bo na początku takie zdarzały się bardzo często – przywołuje.

/RadioSudety24, OSiR Strzegom, opr. mn/

fot. Anna Stefanko

Poprzedni artykułPokonali 534 kilometry dla 3-letniej Hani! [FOTO]
Następny artykułŚwidnica wczoraj i dziś. Ulica Wałbrzyska