Strona główna 0_Slider Zalepił pianką montażową ptasie gniazda? Może odpowiadać za znęcanie się nad zwierzętami

Zalepił pianką montażową ptasie gniazda? Może odpowiadać za znęcanie się nad zwierzętami

0

Mieszkanki dzielnicy Ciernie w Świebodzicach są wstrząśnięte zachowaniem jednego z sąsiadów. Mężczyzna, mimo próśb i ostrzeżeń, zalepił pianką montażową miejsca gniazdowania ptaków na elewacji budynku. Choć początkowo wezwana na miejsce policja nie dopatrzyła się złamania prawa, determinacja świadków doprowadziła do wszczęcia śledztwa pod nadzorem prokuratora specjalizującego się w ochronie zwierząt.

Na zdjęciu zalepione otwór w elewacji oraz pracujący na wysokości technik kryminalistyki

​Do zdarzenia doszło w środę, 13 maja. Redakcja Swidnica24.pl została zaalarmowana przez panią Natalię, która regularnie odwiedza swoją mamę w budynku w dzielnicy Ciernie. Obie panie od dłuższego czasu z uwagą obserwowały ptasie życie na ścianach kamienicy.

​”Słyszałyśmy pisklęta”

​Z relacji pani Natalii wynika, że ptaki były nieodłącznym elementem ich codzienności. Przebywając w ogródku przed domem, wielokrotnie słyszały charakterystyczne popiskiwanie dobiegające z wnętrza elewacji. Sielankę przerwało zachowanie jednego z lokatorów, który postanowił definitywnie „rozprawić się” z ptasimi lokatorami.

​Mężczyzna zalepił otwory, do których przylatywały dorosłe ptaki, pianką montażową. – Mama jeszcze rano słyszała pisklęta, a po południu zobaczyłyśmy zalepione otwory My nie widziałyśmy samego zalepiania, ale świadkiem była jedna z sąsiadek, która prosiła, by przestał, ale tego nie zrobił – mówi córka lokatorki z dzielnicy Ciernie.

Kobiety po południu wezwały patrol policji. Interwencja zakończyła się jednak fiaskiem – mężczyzna oświadczył funkcjonariuszom, że ptaków w środku już nie było i „odczekał na moment, aż odlecą”. Policjant przyjął te wyjaśnienia i odjechał, nie podejmując dalszych czynności.

​Pani Natalia nie dała za wygraną. Po kontakcie z naszym portalem, zostały podjęte działania, które mają tę sprawę wyjaśnić. Na miejsce skierowano straż pożarną. Strażacy przy użyciu podnośnika umożliwili technikowi kryminalistyki z Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy dotarcie do zalepionych otworów, by sprawdzić, co znajduje się w środku. Osobisty nadzór nad czynnościami objął prokurator Roman Kostowski. Mama pani Natalii złożyła już oficjalne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, w którym jednoznacznie zeznała, że przed zdarzeniem słyszała głosy piskląt.

​Śledczy zlecą opinię biegłego

​Sprawa trafiła pod lupę prokuratora Romana Kostowskiego z Prokuratury Rejonowej w Świdnicy, który od lat zajmuje się przypadkami naruszania dobrostanu zwierząt. W sprawie wszczęto już formalne dochodzenie. Choć początkowo przypuszczano, że zalepione gniazda należały do jaskółek, wstępne ustalenia wskazują na inny gatunek.

​- Rozmawiałem z ornitologiem, który z przedstawionego opisu wskazał na szpaki, które budują gniazda właśnie w taki sposób, że wydrążają je w elewacji, w styropianie. Ornitolog wnioskuje, że jeden ze świadków słyszał głos piskląt, a w tym okresie pisklęta mają tylko szpaki – tłumaczy prokurator Kostowski.

– Będziemy chcieli zlecić opinię biegłemu ornitologowi, aby wypowiedział się co do gatunków ptaków i tego, czy w tym konkretnym czasie mogły tam być już młode – dodaje prokurator.

​Na wagę złota: każda para ptaków jest cenna

​Prokurator Kostowski w rozmowie kładzie silny nacisk na kontekst ekologiczny całego zdarzenia. Zwraca uwagę na fakt, że współcześnie ptaków w naszym otoczeniu jest znacznie mniej niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu, co czyni każde siedlisko niezwykle cennym.

– Ptaków jest coraz mniej. To nie jest tak jak 20 czy 30 lat temu, że wszędzie było ich pełno. Teraz każdy osobnik i każde gniazdo są na wagę złota – podkreśla śledczy.

​Dochodzenie prowadzone jest pod kątem znęcania się nad zwierzętami (art. 35 ust. 1 Ustawy o ochronie zwierząt). Postępowanie poprowadzą policjanci z Komisariatu w Świebodzicach pod nadzorem prokuratury.

Prokurator Kostowski zaznacza, że uniemożliwienie ptakom założenie rodziny w ocenie specjalistów jest elementem znęcania się. – Przeszkadzamy tym ptakom w życiu w najbardziej newralgicznym momencie. Trudno zasłaniać się niewiedzą, tym bardziej że prowadzona była w tej kwestii szeroka akcja edukacyjna – podkreśla.

​Śledczy przypominają, że wszelkie prace naprawcze na elewacjach są dozwolone wyłącznie poza okresem lęgowym, czyli od 15 października do 28 lutego. – Wszyscy, którzy chcieliby teraz naprawiać elewację, muszą się powstrzymać. Prawo jest tu jasne: trzeba poczekać do jesieni – kwituje Kostowski.

​To nie pierwszy raz. Sypią się wyroki za niszczenie gniazd

​Warto przypomnieć, że podobne sprawy w naszym regionie znajdowały swój finał na sali rozpraw. Portal Swidnica24.pl wielokrotnie informował o osobach, które za niszczenie siedlisk ptaków poniosły surowe konsekwencje.

​Tylko w ostatnim roku przed sądem zapadały prawomocne wyroki dotyczące niszczenia gniazd jaskółek. W jednym z głośnych przypadków sprawca został skazany za wyrzucanie gniazd wraz z pisklętami, co sąd uznał za przejaw szczególnego okrucieństwa. W innych sprawach, dotyczących m.in. zalepiania siedlisk podczas prac termomodernizacyjnych, sądy nakładały na sprawców wysokie grzywny oraz obowiązek wpłaty nawiązek na cele związane z ochroną zwierząt. Procesy były wynikiem determinacji świdnickiej Prokuratury Rejonowej w Świdnicy.

​Sędziowie w uzasadnieniach podkreślają coraz częściej, że „niewiedza” o obecności ptaków lub „chęć dbania o czystość elewacji” nie stanowi żadnego usprawiedliwienia dla łamania ustawy o ochronie zwierząt. Przypadek ze Świebodzic pokazuje, że mieszkańcy są coraz bardziej świadomi swoich praw i nie zgadzają się na bezkarne niszczenie przyrody w swoim najbliższym sąsiedztwie.

Agnieszka Szymkiewicz
Zdjęcia nadesłane przez panią Natalię

Poprzedni artykułKierowała autem mając blisko 3 promile. Straciła prawo jazdy i samochód
Następny artykułKsiążę Peter von Hochberg-Pless w Kościele Pokoju. Otrzymał szczególny prezent urodzinowy [FOTO]