Strona główna 0_Slider Dawniej był mistrzem cukiernictwa, dziś maluje obrazy. Poruszająca historia i wystawa w...

Dawniej był mistrzem cukiernictwa, dziś maluje obrazy. Poruszająca historia i wystawa w Świdnicy [FOTO]

0

Dawniej Ryszard Dyc zachwycał tortami i słodkościami w Świebodzicach i Wałbrzychu. Po załamaniu zdrowia odkrył nową pasję – malarstwo. Teraz swoje pełne koloru i emocji obrazy prezentuje w Wieży Ratuszowej w Świdnicy. Każda z prac nawiązuje do jego życia i osobistej historii.

Wernisaż wystawy Ryszarda Dyca w Świdnicy

Wernisaż przyciągnął licznych gości – rodzinę, przyjaciół oraz przedstawicieli Dolnośląskiego Stowarzyszenia Artystów Plastyków we Wrocławiu, którego malarz jest członkiem. Na ścianach znalazły się jego różnorodne prace – od abstrakcji, kompozycji geometrycznych i pouring, po pejzaże i portrety.

– Wystawę zatytułowaliśmy po prostu „Malarstwo”, ponieważ jest to kwintesencja malarstwa. Jest tu wszystko. Prace są bardzo kolorowe i świadczą o miłości Pana Ryszarda Dyca do malarstwa – mówił 27 marca na otwarciu ekspozycji kurator Robert Kukla.

Sam autor nie krył wzruszenia. – Dziękuję z całego serca, że jesteście tutaj razem ze mną. To dla mnie wyjątkowy moment, bo jeszcze kilka lat temu nie przypuszczałem, że znajdę się w tym miejscu – przyznał.

Droga Ryszarda Dyca do malarstwa nie była oczywista. Przez wiele lat, jako mistrz cukiernictwa, pracował w zakładach na terenie Wałbrzycha i Świebodzic. – Tworzyłem torty i ciasta, już wtedy bliska mi była praca nad kolorem i kompozycją. Torty znikały szybko – wspominał. Samodzielnie przygotowywał dekoracje z marcepanu i kandyzowane owoce do słodkich wyrobów. Największe torty sięgały nawet dwóch metrów długości.

Ryszard Dyc – mistrz cukiernictwa, zdjęcie z rodzinnego archiwum

W jego życiu nie brakowało również sportu i codziennych obowiązków – grał w piłkę nożną, biegał maratony, tańczył, a także zajmował się rodziną i dziećmi. – Moje życie było chwilami piękne, ale też nie usłane różami – mówił.

Wszystko zmieniło się po załamaniu zdrowia. – Długo pracowałem, ale niestety zdarzył się taki moment, że położyłem się i już nie wstałem – wspomina trudne chwile. To właśnie wtedy pojawiło się malarstwo. – Najpierw nieśmiało, jako rozmowa z samym sobą, a potem stało się sposobem na wyrażenie emocji i odnalezienie spokoju – wyjaśniał.

Malarskie prace mają dla ich autora osobiste znaczenie. – Każdy obraz to emocja, czasem walka, czasem radość – zauważył. Wszystkie powstają z potrzeby serca i chęci dzielenia się pasją z innymi.

Ryszard Dyc mieszka obecnie w Świdnicy. Wcześniej przez 45 lat związany był z Dobromierzem, a następnie przez 15 lat ze Świebodzicami. Inspiracje do tworzenia czerpie z codzienności – z miasta, otoczenia oraz świata.

To już druga wystawa pasjonata sztuki – pierwszą pokazał w 2024 roku w Świebodzicach. W Wieży Ratuszowej w Świdnicy prezentuje prace z różnych etapów twórczości. – Mam nadzieję, że każdy znajdzie tu coś dla siebie – emocje, spokój albo chwilę zatrzymania – dodał.

/AN/
/Zdjęcia: AN, JD/

Poprzedni artykułBiało-zielony wychowanek wraca do Świdnicy
Następny artykułNowa stołówka w strzegomskiej „dwójce” oficjalnie otwarta [FOTO]