Mieszkańcy Świdnicy, którzy regularnie jeżdżą w stronę Wrocławia lub Legnicy, znają ten schemat aż za dobrze. Wjazd na autostradę A4, ustawienie prędkości, chwila spokoju… i nagle znak ograniczenia, zwężenie, remont albo korek bez ostrzeżenia. W teorii tempomat na autostradzie ma ułatwiać jazdę. W praktyce, na dolnośląskim odcinku A4, bywa różnie. Czy korzystanie z tempomatu na trasie wybieranej najczęściej przez kierowców ze Świdnicy naprawdę ma sens?

Świdnica – A4 – Wrocław. Trasa znana, warunki zmienne
Dla wielu kierowców z regionu świdnickiego autostrada A4 to podstawowa droga do pracy, na uczelnię albo do lekarza we Wrocławiu. Najczęściej wybierany wariant prowadzi przez węzeł Kostomłoty lub Kąty Wrocławskie. Teoretycznie to odcinek idealny do jazdy ze stałą prędkością. Problem w tym, że organizacja ruchu zmienia się tu częściej niż pory roku.
Na krótkim dystansie można natrafić na kilka różnych ograniczeń prędkości, odcinki z ruchem wahadłowym, oznakowanie tymczasowe i tablice ostrzegające o robotach drogowych, których… nie widać. To właśnie w takich warunkach korzystanie z tempomatu wymaga większej uwagi niż na prostych, równych autostradach znanych z zachodniej Europy.
Tempomat a oznakowanie. Tu zaczynają się schody
Autostrada A4 na Dolnym Śląsku to podręcznikowy przykład drogi, na której oznakowanie decyduje o wszystkim. Znaki pionowe, tablice informacyjne, sygnały ostrzegawcze i czasowe zmiany organizacji ruchu często wymuszają ciągłą korektę prędkości.
Jeśli chcesz używać tempomatu świadomie, musisz czytać drogę. Nie wystarczy ustawić 140 km/h i „puścić kierownicę”. Kluczowe jest rozumienie, dlaczego pojawia się konkretne ograniczenie i jak długo obowiązuje. Na ten temat szerzej wyjaśniono to w materiale https://autostrady.com.pl/blog/jak-dziala-tempomat-jak-uzywac-na-autostradzie/, który pokazuje, kiedy tempomat pomaga kierowcy, a kiedy staje się źródłem problemów.
Na A4 szczególnie istotne są:
- znaki tymczasowe związane z remontami,
- odcinki z ograniczeniem do 110 lub 100 km/h bez wyraźnego końca robót,
- zwężenia pasów, gdzie różnice prędkości między pojazdami są największe.
Gdzie tempomat działa, a gdzie lepiej go wyłączyć
Z doświadczeń kierowców ze Świdnicy wynika jasno: tempomat ma sens tylko na wybranych fragmentach trasy. Najlepiej sprawdza się:
- na dłuższych, prostych odcinkach bez robót,
- przy umiarkowanym natężeniu ruchu,
- wtedy, gdy oznakowanie jest stałe i czytelne.
Problemy zaczynają się w rejonach częstych remontów, szczególnie między Kostomłotami a Kątami Wrocławskimi. Tam prędkość potrafi zmieniać się co kilkaset metrów. Utrzymywanie tempomatu w takich warunkach zwiększa ryzyko przekroczenia limitu albo gwałtownego hamowania.
Mandaty, pomiary i czujność kierowcy
Na dolnośląskim odcinku A4 regularnie pojawiają się mobilne pomiary prędkości. Kierowcy z regionu świdnickiego dobrze wiedzą, że nawet niewielkie przekroczenie może skończyć się mandatem. Tempomat może tu pomóc, ale tylko wtedy, gdy jest ustawiony zgodnie z aktualnym ograniczeniem, a nie „na pamięć”.
Wielu kierowców popełnia ten sam błąd. Zakładają, że skoro jechali 120 km/h kilka kilometrów wcześniej, ograniczenie nadal obowiązuje. Tymczasem zmiana znaku często następuje bez wyraźnego odwołania. W takich sytuacjach to nie technologia zawodzi, tylko nawyki.
Jazda ze Świdnicy w praktyce. Co możesz zrobić lepiej
Jeśli regularnie korzystasz z A4, warto zmienić sposób myślenia o tempomacie. Traktuj go jako narzędzie pomocnicze, nie jako autopilota. Ustawiaj prędkość z marginesem bezpieczeństwa. Obserwuj znaki, a nie tylko licznik. Reaguj na zachowanie innych kierowców, zwłaszcza ciężarówek, które często wymuszają nagłe zmiany pasa.
Zwróć uwagę na jakość oznakowania poziomego i pionowego. Na Dolnym Śląsku bywa ono niespójne, zwłaszcza na odcinkach tymczasowych. Jeśli linie są starte, a znaki ustawione prowizorycznie, tempomat przestaje być wsparciem.
Czy warto? Odpowiedź nie jest jednoznaczna
Dla kierowców ze Świdnicy tempomat na autostradzie A4 może być realnym ułatwieniem, ale tylko przy świadomym użyciu. To rozwiązanie dla osób, które rozumieją drogę, a nie tylko jadą nią z przyzwyczajenia. W dolnośląskich warunkach kluczowe znaczenie ma oznakowanie i umiejętność dostosowania się do dynamicznej organizacji ruchu.
Jeśli traktujesz tempomat jako wsparcie, a nie zastępstwo dla uwagi, zyskasz większy komfort jazdy i mniejsze zmęczenie. Jeśli liczysz, że „sam pojedzie”, A4 szybko przypomni ci, że autostrada w regionie świdnickim rządzi się własnymi zasadami.
Co zmieni się w najbliższych miesiącach na trasie używanej przez świdnickich kierowców
Planując korzystanie z tempomatu, warto patrzeć nie tylko na to, co dzieje się na drodze dziś, ale też na zapowiadane zmiany. Na dolnośląskim odcinku A4 regularnie wprowadzane są nowe etapy remontów nawierzchni i przebudowy węzłów, z których korzystają mieszkańcy Świdnicy. Każda taka zmiana oznacza nowe znaki, inne limity prędkości i często tymczasowe rozwiązania organizacyjne. Dla kierowcy używającego tempomatu to sygnał, że nie ma miejsca na rutynę. Im częściej sprawdzasz oznakowanie i komunikaty drogowe przed wyjazdem, tym łatwiej dostosujesz prędkość do realnych warunków i unikniesz nerwowych reakcji za kierownicą.




![Oszust ze sporą gotówką w bieliźnie. Wyłudzał pieniądze od seniorów metodą „na wypadek” [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/page-28-100x75.jpg)
![„Spotkali się” na rondzie [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/kolizja-na-rondzie-Swidnica-3-100x75.jpg)


![Cztery osobowości jazzu i jeden koncert. W Świdnicy zagra European Jazz Collective [KONKURS]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/European-Jazz-100x75.jpg)
![Lokalna historia i ciekawostki w najnowszym 52. „Roczniku Świdnickim” [ROZWIĄZANIE KONKURSU]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/52-Rocznik-Swidnicki-2026.01.13-1-100x75.jpg)