Były poseł PO i do niedawna jeden z ważniejszych polityków tej partii oficjalnie ogłosił swój samodzielny start do Senatu. Zbigniew Chlebowski z dziennikarzami spotkał się w świdnickim Hotelu Park. Towarzyszyła mu jedynie szefowa sztabu, w tej chwili jeszcze dyrektorka biura poselskiego Katarzyna Niewęgłowska, ale jak stwierdził – ma szerokie poparcie.
Pytany jednak przez Swidnica24.pl o nazwiska osób, które chcą go wesprzeć w kampanii, odpowiedział ogólnikami. Podobnie było z odpowiedzią na pytanie, jak odbiera kompletny brak reakcji dawnych kolegów z PO na umorzenie śledztwa w sprawie tzw. afery hazardowej.
Próbował przekonać, że stał się ofiarą politycznej prowokacji byłego szefa służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, a cała ta afera była w rzeczywistości wymierzona w Donalda Tuska. – Nie macie pojęcia, co czuje człowiek skazany, zanim udowodniono mu winę – żalił się dziennikarzom. Niemal wszystkie swoje wypowiedzi kończył stwierdzeniem, że był ofiarą i przeżył traumę. Wyliczał swoje zasługi i deklarował walkę na rzecz Świdnicy i Wałbrzycha, a także dla dobra państwa. Kto mu w niej będzie towarzyszył? Jak twierdzi, jest wielu, którzy w niego wierzą. Nazwiska znów nie padły.
– Zostałem oczyszczony z zarzutów – podkreślał wielokrotnie i dodawał, że stał się nowym, lepszym człowiekiem. Czy boi się porażki wyborczej? Twierdzi, że każdy wynik przyjmie z pokorą, ale wierzy w sukces.
Zbigniew Chlebowski był posłem Platformy Obywatelskiej od 2001 roku. Pełnił m.in. funkcję szefa klubu parlamentarnego i szefa sejmowej komisji finansów. Zrezygnował z nich w 2009 roku. Z partii odszedł w połowie sierpnia tego roku.
asz